
Uwagi ogólne (nie do autora artykułu; ot taka refleksja):
1) O co najmniej jedno ministerstwo za dużo skoro ich opinię kolidują ze sobą.
2) Czy, żeby coś było dozwolone musi być skodyfikowane? Jeśli nie jest np. opisane w prawie jak używamy pedałów w rowerze, tzn. że nie możemy ich używać? ;-)
Nie rozumiem, skąd ta zazdrość. Pieniążki "z Uni" (lub jak niektórzy z patetycznym zatchnięciem wymawiają "z Uńjii") trzeba brać i wydawać. W końcu po to z naszych podatków tak wiele idzie do wspólnej kasy.
A może da się dodatkowo wyciągnąć kasę dla pracodawców miejskich, którzy zatrudniają zdalnie pracowników wiejskich?


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.