Komentarze archiwalne

do: Wrocławski operator sieci zatrzymany

Komentarze archiwalne
  • ~alaris

    @lol - oni to produkuja i oni moga za to pobierac taka oplate, jaka im sie podoba. Jak kogos nie stac, to nie, niech slucha radia. Nie jest to cos co kazdy koniecznie musi miec.

    @moralnosc - troche pokrecona ta twoja moralnosc. Kiedy cos robie (zarobkowo) to nie po to zeby koszty sie zwrocily, ale zeby zarobic (jak najwiecej).

    ogolnie co do "kapusiostwa" - kiedy konczy sie kapusiostwo a zaczyna informacja o przestepstwie? jesli w wypadku nielegalnego rozpowrzechniania utworow to jeszcze kapusiostwo to co mamy w przypadku kradziezy okularow przeciwslonecznych w markecie? a kradziezy portfela (nie waszego, kogos na ulicy)? pobicia? to tez kapusiostwo?

    13-11-2007, 17:12

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~lol

    qwerty Muzyka i filmy nie są drogie z powodu piractwa tylko dlatego, że koncerny medialne chcą na nich jak najwięcej zarobić. Gdyby nie piractwo to ceny pewnie byłyby jeszcze wyższe a tak to trzeba się liczyć z tym, że gdy cena będzie nie od zaakceptowania to ludzie sobie ściągną wszystko z sieci.

    10-11-2007, 20:15

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~moralność

    kiedy dany utwór "się zwrócił", zapracował na swój "budżet" to dalsze dojenie zysków z niego już nie jest konieczne dla "przeżycia" autorów.

    W związku z czym to, co koleś robił było moralne, jeżeli nie rozpowszechniał czegoś należącego do ubogich głodujących początkujących twórców, albo czegoś, co się jeszcze nie zwróciło, to było całkiem moralne :P

    Nie całkiem jest dobrze, jeżeli prawo zabrania rzeczy moralnie dopuszczalnych. Nie czas i miejsce na dyskutowanie nad tym, jak powinno wyglądać prawo autorskie.

    Poza tym -- nie używajmy bezsensownych terminów reklamowo-propagandowych typu "właśność intelektualna". To kłamstwo wprawdzie już było tyle razy powtarzane, że dla wielu "stało się prawdą", ale mówienie "własność" jest tylko po to, żeby móc mówić "kradzież". Trzymajmy się jednak "rozpowszechniania".
    <br/ >Jak widać wiele "twórców" nie chce, żeby ich dzieła były rozpowszechniane... Czy na pewno twórcy tego nie chcą? A może ich alfonsi? A może więcej ma z tego ich mafijna ochrona...

    10-11-2007, 18:13

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Rudy

    ciekawe na ktorej uczelni tacy kapusie sie wylegaja...

    10-11-2007, 17:56

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~qwerty

    A ja uważam ze to co tak pejoratywnie określacie mianem "kapusiostwa" czyli informowanie organów prawa o nieprawidłowościach jest bardzo dobre. Wyobraźcie sobie moi drodzy lojaliści, że w wielu miastach Polski są sytuacje, gdy koleś będący złodziejem (takim zwykłym, nie "wartości intelektualnej") ochlejem, gnojem, mieszkajacym w bloku, w którym wszyscy wiedzą co, gdzie i ile kradnie jest bezkarny. Dlaczego ? Bo z jednej strony ludzie dali się mu zastraszyć a z drugiej, okazuje się że ci ludzie nie chcą na niego donieśc bo ... "nie chcą być kapusiami". Takie sa wyniki badań na tych społecznościach, zrobione po tym, jak policji udało się parokrotnie takich typków zamknąć. Niestety, ale sytuacje sa rózne moi kochani. I czasami "zakapowanie" kogoś, czyli po prostu rzetelne poinformowanie policji, ze ktoś dokonuje kradzieży, rozboju, pobicia itp. jest nie tylko dobre, ale w moim odczuciu konieczne. Dla bezpieczeństwa całego spoeczeństwa. Oczywiscie, są sytuacje kiedy takie działanie nie ma sensu, jest wręcz dowodem prostactwa i zawiści donoszącego, ale w przypadku kolesia, który dysponował 12 TB danych to gruba przesada. Tacy ludzie rzeczywisćie psują rynek i powodują ze legalne filmy i muzyka są drogie. Prywatny użytek, bez rozpowszechniania dalej(nie daj boże za pieniądze) jest według mnie jak najbardziej dający sie tolerować (sam przecież często coś ściagam), ale robienie serwerowni dla całego osiedla to zbyt dlaeko idący "altruizm". To po prostu kradzież na masową skalę.

    10-11-2007, 14:50

    Odpowiedz
    odpowiedz


Najnowsze Programy

Serwisy specjalne:
Wydarzenia: