Polecam autorowi zapoznanie się z fachowymi źródłami przed pisaniem takich bzdur. 1 GB to dokładnie 1 000 000 000 (10^9) bajtów, a 1073741824 (2^30) to 1 GiB (gibibajt). Producenci dysków dobrze liczą, tylko ludzie powszechnie są nieuświadomieni jakich jednostek używa komputer i jak się je oznacza. Winny jest Microsoft, który w swoim systemie używa MiB itp. nazywając to MB itp.
Zastanawiam się co za idiota wydał wyrok. Jakby nie mógł się zapoznać z opinią biegłego. Chyba, że biegły to drugi idiota :/

Czepiacz - jednostki 'i' (kibi, mibi, gibi) wprowadził IEC i się nie przyjęły, ot co. Sędzia wydając wyrok uwzględnił zapewne fakt WPROWADZANIA W BŁĄD klienta, a nie podawania błędnych (od strony formalnej) informacji.

Tak, czekajmy aż jakiś urząd znowu każe coś tak a nie inaczej nazywać... Zawsze było dość jasne że jeśli chodzi o bajty w kompie to bierzemy 1024 za kilo... Dopiero ostatnio słysze o jakiś dziwnych przedrostakch z I :P

Oj jednostki KiB i KB funkcjonują już na rynku od wielu lat. Jądro linuksowe posługuje się właśnie jednostkami postaci 1 KiB = 1024 bajty.
Oczywiście wyrok jest niesłuszny, a autor artykułu niestety nie wie o czym pisze. Nie będę już rozwodził się nad pojęciem dostępu szerokopasmowego w tym miejscu ;-)

Przyznaje szczerze mówiąc że spotykam się z nimi najcześciej w sytuacji gdy gdzieś na forum czytam wypowiedź na ten temat :) Tak na co dzień to przyzwyczaiłem się ze producenci swoje a komputer swoje :) Nawet w linuksie nie zwróciłem uwagi na przedrostki :)
Praktyka stosowana od czasów dyskietki HD (1,44MB)... tam nawet było więcej zamieszania, bo ona ma faktycznie 1440KiB (512*18*80*2), więc jak by nie liczyć nie wychodzi ani 1,44MB ani 1,44MiB (ma 1,47MB lub 1,41MiB) ;)
Co do jednostek KiB - są zaleceniem w informatyce, ale w elektronice, kość EEPROM o pojemności 1Mbit ma 128KiB i nikomu by na myśl nie przyszło oznaczać ją jako 1Mib.
Za czasów płyt CD podawano poprawne wartości - 700 MB (obecne 700MiB), natomiat w przypadku płyt DVD to już jest "oszustwo" czyli 4,7 GB a nie 4,7 GiB. Weźcie jakąkolwiek książkę sprzed 10 lat i tam zawsze jest 1 kilo to 2^10 czyli 1024 i dalej zawsze potęgi dwójki. Dopiero gdy producenci zaczęli "oszukiwać" na wartości powstała miara KiB, MiB itp., która się słabo przyjęła bo "starzy" informatycy uzywali poprzedniej nazwy. Słusznie że Seagate przegrał proces. Producenci powinni posac na dyskach obie wartości np. 40BG=38GiB bo tyle danych mozemy zapisac w systemie operacyjnym, który liczy w systemie dwójkowym.
Wszędzie producenci sprzętu kombinują z parametrami. W telewizorach i monitorach też bajerowali. Monitor 19 calowy rzeczywiście miał o ok. 1,5 cala mniej, bo producent podawał wielkośc lampy a nie czesci aktywnej ekranu. Dopiero w lcd wielkość przekątnej jest "przawdziwa".


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |