Problem z wdrożeniem OpenOffice'a istnieje tylko w urzędach publicznych, bo te nie liczą się z wydatkami. W prywatnych przedsiębiorstwach sprawa wygląda inaczej. Co prawda używany jest Windows (bo jednak przejście na (GNU/)Linuksa to pewien problem), ale pakietem biurowym często jest OpenOffice. Miałem kiedyś praktyki w przedsiębiorstwie zatrudniającym ok. 120 pracowników -- używano OpenOffice'a. Obecnie pracuję w innym -- zatrudniającym ok. 90 pracowników -- również wykorzystywany jest OO (płatna wersja). I jest to zupełnie zrozumiałe, bo wydatek kilku tysięcy złotych (na licencje na oprogramowanie) w prywatnych firmach -- w przeciwieństwie do państwowych -- jeśli nie jest konieczny, nie jest czyniony.
@bator mastur
To ty marszczyć freda idziesz do kata? Czemu akurat u kata? Masz nadzieję, że ci obetnie i rozwiąże twoje problemy z identyfikacją płciową? };>
"Przykład miasta, które z dużym powodzeniem przemigrowało na OpenOffice.org został opisany przez Solveiga Hauglanda"
Jak ktoś zauważył na jakilinux, Solveig Haugland to kobieta: http://www.getop(...)act.html


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.