Czegoś nie rozumiem... To co, ocenzurują Google, zablokują YouTube, w ogóle odetną dostęp do światowego internetu? Biedni politycy działając pod publiczkę chyba nie rozumieją zbyt wielu rzeczy...
Albo co gorsza rozumieją, tylko wycierają sobie gęby pięknymi hasełkami, gdyż marzy im się cenzura internetu.
Co to znaczy OCHRONIĆ przed pornografią? Czy pornografia jest czymś złym, przed czym trzeba chronić? Wg mnie to bzdura. Pornografia nie jest niczym strasznym i nie rozumiem dlaczego jak ludzie robią sobie dobrze to przyrównuje się to do scen przemocy, morderstw itp., które są niewątpliwie czymś strasznym. Brutalności niech zakazują ale nie porno.
Jak to mówią "dobry pornol nie jest zły" :-D

Jest już zbyt wiele takich prób kontrolowania internetu, pomysłodawcy takich przepisów nie mają zielonego pojęcia, o funkcjonowaniu internetu, a prawie napewno nie kontaktują się z ekspertami którzy by im wytlumaczyli, że to jest niemożliwe. A jestep pewny, że za którymś z koleji razem, to przejdzie i pewnie za 10 lat będzie trzeba mieć pozwolenia na założenie strony www...


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.