A czemu wolno obrażać katolików, a nie wolno np. homoseksualistów, żydów, muzułmanów?
Skoro tylko powiem "pedał" to gromy lecą na mnie, że jestem homofobem, nietolerancyjny itp., a jak powiem "czarna mafia" i będę sie nabijał z uczuć religijnych to już będzie OK, ewentualnie nawet śmiesznie? Jak chcemy być tolerancyjni to już wobec wszystkich, a nie wybiórczo!
To jest pogwałcenie prawa do wolności słowa. Jeżeli kogoś to obraża może nie korzystać ze spowiedzi on-line.
Jak rzeczywiście do sprawy dołączy się pan przedstawiciel to będzie kolejna super reklama dla naszego katolickiego zaścianka w Europie.
Pan obrażalski informatyk ma kompletny brak dystansu do życia...
moi: jeżeli powiesz "pedał" w żartach to wszystko jest ok, jeżeli natomiast użyjesz takiego słowa w rozmowie publicznej na poważne tematy, lub nawołując do nietolerancji, to już nie jest żart tylko atak. Trzeba umieć wyłapać kontekst.
Spowiedź on line była żartem na temat Kościoła Katolickiego (nie we wszystkich odmianach chrześcijaństwa mamy spowiedź osobistą)
@sh4d0w
Osobiście, choć uważam się za katolika, nie obraziła mnie ta strona. Oczywiście, że trzeba mieć poczucie humoru i tak to traktuję, ale chodzi mi o ta nagonkę na wszystko co religijne. Uwierz, że mnie również trafia obecny rząd, jego polityka i tak dalej, ale skoro tak głośno jest o tolerancji, to czemu tylko wybiórczej? Przykład? Popatrz na to forum. Skoro gość poczuł sie urażony to ma prawo szukać w jego mniemaniu sprawiedliwości. Skoro geje czują się urażeni słowem "pedał" mają prawo krzyczeć.
Tylko teraz kogo się wyśmieje? Wszyscy będą krzyczeć "pedał, gejowskie państwo" czy raczej "moher, kościelne państwo"?
No cóż, żyjemy ponoć w katolickim państwie, ale przede wszystkim w państwie prawa. Każdy ma prawo wyśmiewać każdego, ale liczyć musi się z konsekwencjami. Nikt mi nie powie, że nie mam prawa śmiać się z księży, Kościoła, gejów czy innych. Wolno mi - tak sam jak osobom urażonym wolno wnieść zawiadomienie na policję czy do prokuratury. Należy jedynie liczyć się z przykrymi konsekwencjami
Juz siedem lat temu pisala o tym Gazeta Internetowa - http://www.gazeta.sky.pl , zobaczie w archiwu, numer szosty
@bloom mow za siebie. Polska jest panstwem swieckim. I jezeli biskupi moga obrazac niewierzacych i bezkarnie obrzucac ich inwektywami, za pieniadze podatnikow (wszystkich, muzulmanow, ateistow, buddystow) budowac swiatynie opacznosci bozej, to dlaczego nie wolno ponasmiewac sie z ich zabobonow.
Badzmy rozsadni - wiara to zwykly, choc rozbudowany zabobon.
http://www.racjonalista.pl
Niestety, ale Ci, którzy piszą o państwie wyznaniowym maja rację. Coraz częściej się czyta o sprawach karnych wytaczanych z powodu naruszenia czyichś tzw. uczuć religijnych. A co to jest? Czy przez to, ze ktoś nabija się z czyichś wierzeń skutkuje tym, że ktoś inny wierzy słabiej. A może podważa to wiarę tej osoby? To co to za wiara? Co za religijność, skoro byle wygłup może spowodować ich zachwianie?
Dopóki więc w ściganie tzw. obrazy uczuć religijnych będą zaangażowane organy państwa będę głośno mówił, ze Polska to państwo wyznaniowe. Bo jak ktoś się poczuł urażony to niech dochodzi swego na drodze cywilnej i za własną kasę.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.