Nie zgadzam sie z wszystkimi z was. to znaczy nie do konca. ja tez nie kupuje oryginalnych filmow w Polsce, nie stac mnie ta to. ale nie uwazam, zeby byla mozliwa sytuacja gdy ceny zachodnich filmow spadna. dystrybutor ma ustalona kwote za ktora kupuje film, oczywiscie na pewno jest rowniez marza ktora podwyzsza cene koncowa. ale to nie ich wina ze nasz rynek oferuje tak niskie wynagrodzenia... a z reszta, gdyby zmniejszyc ceny w polsce, proporcjonalnie bylyby mniejsze na zachodzie, co nie do konca byloby chyba dobre... nie wiem. jesli nie mam racji, zaraz po wycofaniu sie wszystkich wielkich dystrybutorow z rynku, zjawi sie jeden albo kilkudziesieciu mlodych ambitnych, ktorzy wynegocjuja niskie ceny i zaleja nas fala dobrych, tanich filmow na ktore wszyscy czekaja... oby tak sie stalo.
i na koniec, tyle slysze uwag o tych prawach rynku i nowoczesnych technologiach do ktorych nie przystaja wielkie firmy... powiem jedno. to ze przez lata przyzwyczailismy sie do darmowego dostepu do filmow i muzyki, niekoniecznie jeszcze oznacza ze nam sie nalezy i jednak nie musimy wygrac walki z piractwem, wiec moze jednak niektorzy z was przestaliby sie osmieszac...
To nie przypadek. Zerknijcie tu: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4208380.ht ml
To planowy, korporacyjny zamach na wolności obywatelskie i prawa klienta. Brzmi to może patetycznie, ale tak uważam - to celowe działania. Na szczęście nie jestem uzależniony od popkultury i mogę im wszystkim powiedzieć: mam was w dupie. A nie sprzedawajcie, mnie to różnicy nie zrobi. Możecie zlikwidować wszystkie kina, sklepy z płytami i co tam chcecie. Ludzkośc tylko na tym skorzysta, może nauczy się używac mózgu, zamiast tylko go zapychać papką.
Popatrzmy kto to ma nas opuscic... Warner Bros... Czy to nie im UOKiK zmusil Warnera do umieszczenia na okladkach plyt *rzetelnych* informacji o prawach konsumenta?
Widocznie sie chlopaki wkurzyli na nasze prawo i zmywaja sie. A my wydamy nasze zlotoweczki (w przyszlosci euro) u innych wydawcow.
[[Zdaniem dystrybutorów, twórcy witryny umieszczając tłumaczenia do filmów dopuszczali się łamania praw autorskich i tym samym działali nielegalnie.]]
Guzik prawda!
Logika wielkich koncernów fonograficznych i video oraz innych stowarzyszeń jest nieoceniona i trudna do zrozumienia no ale to ich sprawa. Ale zaryzykuje takie porównanie: powien sadownik miał drzewka z brzoskwiniami gdy przyszedł czas zbiorów uśmiechnięty sadownik idzie do swgo sadu i co? o kur... nic żadnego owocu !! wkurzony poszedł po piłę i wyciął wszystkie drzewka - czy zrobił dobry interes? - nie jestem za piractwem ale posądzać każdego za piractwo to absurd i obrażanie uczciwych ludzi. Sam tworze muzykę robię reportarze wiem ile to pracy kosztuje jednak nie jeden raz spotykam się z piractwem. Wystarczy bardzo prosty zabieg jaki? obniżyć ceny jeśli płyta DVD z filmem kosztowała by 10 - 15 zł nikt by nie ryzykował sciąganie i kombinowanie załatwienia sobie filmu - i teraz jest pytanie kto jest pazerny klient czy instytucja?
a ja mam takie pytanie - jaka byłaby cena dystrybucji filmu w necie? czemu te tłumoki z branży filmowej nie potrafią przyjąc do wiadomości, że jest cała masa nabyców którzy chętnie nabyli by film bezpośrednio z internetu, bez dodatków które są na dvd, i to w jakości nie dvd ale avi? ludzie, żal mi tyłek ściska jak patrze na poczynania kretynów z wytwórni filmowych.
czemu do jasnej ciasnej nie zrozumieją oni, że to LUDZIE KSZTAŁTUJĄ RYNEK A NIE ODWROTNIE!!! skoro jest popyt, a jest i to cholernie duży, na pobierania filmów z internetu (bo wygodne, w domowym zaciszu, nie trzeba lecieć do sklepu i można w trakcie pobierania robić 10 innych rzeczy) to czemu do cholery nie wprowadzić tego do oficjalnej drogi dystrybucji filmu? co to my mamy tylko kupować dvd za 50 zł? cholera jasna, jest od groma ludzi (studenci, uczniowe, bezrobotni, emeryci) którzy z wielką chęcią zakupią film w nieco gorszej jakości, bez pudełka, bez dodatków! czy to tak ciężko zrozumieć?
od zarania dziejów rynek jest kształtowany przez konsumentów, a nie odwrotnie. czy ludzie z koncernów filmowych o tym wiedzą czy ni ch...ja?
wiadomo że dystrybucja każdej kopii filmu na dvd ma jakąś swoją cenę. a jaka byłaby cena dystrubycji filmu oficjalnie w necie? wrzucamy na serwer i spokój. ludzie płacą smsem czy przez internet i sobie ściągają. w ten sposób można zbić cenę filmu kilanaście razy a założę się, że nabywców będzie więcej niż przy płytach dvd.
ale opasłym brzuchom na fotelach to do głowy nie przyjdzie.
pewnie brzuchy z wytwórni tego nie przeczytają, ale gdybym mógł im powiedzieć prosto w twrz, to powiedziałbym tak - a spadajcie i nie wracajcie. zupełnie nie potraficie się dostosować do potrzeb i wymagań klienta. a takie firmy nie mają miejsca bytu.
do bannanq :
widzisz, nie do końca masz rację : wielkie koncerny w Chinach w ramach walki z piractwem mogły obniżyć ceny DVD do 1,5$. Nawet już nie o to chodzi - poza kilkoma perełkami większość filmów to szmira - święty nie jestem ale ściąganie traktuję jako poligon doświadczalny; dobry film KUPIĘ (w rozsądnej cenie : do 25pln)
i jeszcze jeden pomysł : może ceny filmów ustalać % od średniej płacy krajowej ? W końcu na DVD można dać tylko polskie(holenderskie,słowackie,czeskie itd) napisy ew. na stałe dubbing by płyty pomiędzy krajami nie krążyły - a wersje "pełne" sprzedawać w "extra" cenie 50pln/szt ?
Dziś dałem się naciągnąć na reklamowany wszędzie WIELKI HIT, film ROKU: Piraci z Karaibów 3. Gniot jakich mało, nie wiem jak pozostałe wcześniejsze części.
Moja dziewczyna zasypiała, gdy ja liczyłem na jak najszybsze pojawienie się napisów końcowych.
Cała przyjemność kosztowała 30PLN i 3h wyjęte z życia. I jeszcze ktoś się dziwi czemu każdy zasysa filmy z sieci!?
Gdybym ja wcześniej zassał to po 30min był zaprzestał oglądania i wyrzucił to "dzieło" z hdd... Oszczędził i czas i pieniądze.
Panowie dystrybutorzy, może watro reklamować filmy na które ludzie by chodzili z przyjemnością? A nie tylko ten sam, ciągle powtarzany wątek walki lepszych z gorszymi o wolność/miłość/sprawiedliwość na świecie (niepotrzebne skreślić) w scenografii skąpo ubranych modelek eksponujących swoje wątpliwe walory...
Oferta filmów na DVD jest u nas strasznie uboga, za to są one drogie. Nic dziwnego, że firmy nie mają zysków. Jak szukam swoich ulubionych filmów z klasyki kina światowego to na DVD można je wszędzie kupić tylko nie u nas. Np w Niemczech, w Czechach, na Słowacji i to solidnie przygotowane, a nie jak u nas, że albo tylko napisy za to zupełnie chybione, albo lektor z katarem. Poza tym ta cena! Znajomy mi zamówił filmy w Tajlandii - oryginały z hologramem kosztowały mniej niż 40zł od sztuki razem z kosztami przesyłki(!) Mam wrażenie, że polscy dystrybutorzy wyszli z założenia, że "Polak głupi wszystko kupi", naprodukowali jakiegoś chłamu, nowsze rodzynki wycenili drożej niż na zachodzie, a teraz gdy się jednak okazało, że u nas też działają prawa rynku szukają pretekstu by zrezygnować.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.