
ehhh... nie rozumiem dlaczego sie tak bulwersujecie tymi 10 powodami. Jeśli popieracie piractwo, to popieracie kradzież.

@HuluHuluNukuNuku - równie dobrze można rozwiązać np. problem wypadków samochodowych - podwyższając akcyzę na benzynę do powiedzmy 50zł/l. ;)

@ToJo No i co z tego że nie ma? Jeśli ktoś powie, że przywłaszczenie sobie czyjegoś samochodu jest ok, to to też nie będzie kradzieżą?
@Michał2000
Kiedyś było takie prawo w Polsce, że mogłeś sobie pożyczyć dowolny samochód z ulicy i nie była to kradzież, bo tak mówiło prawo. Odnośnie praw autorskich i ściągania z netu, prawo polskie dopuszcza dzielenie się utworami, zabrania ciągnięcia zysków z tego. Zatem p2p jest u nas legalne, a na pewno nielegalne nie jest.

@Maciupeq - może choć ciut byś poszukał informacji na temat udostępniania utworów wg. polskiego prawa? Z pewnością zajęło by Ci to mniej czasu od napisania tego komentarza i wprowadzania innych w błąd. W Polsce udostępnianie utworów chronionych osobom trzecim jest jak najbardziej nielegalne, prawo zezwala jedynie na tzw. dozwolony uzytek, czyli m.in. udostępnianie w rodzinie i kręgu bliskich znajomych. Inaczej ma się sprawa z oprogramowaniem - tego nie wolno udostępniać nikomu.
jak tylko pojawia się problem piractwa to od razu ktoś wyskoczy z tym ze to kradzież podobna do kradzieży samochodu - nie jest to porównywalne a to dlatego że samochód jak kupisz to ty jesteś jego właścicielem a nie koncern, który go wyprodukował (prawo własności przechodzi na użytkownika). W przypadku programów/muzyki/filmów w większości mamy narzucone ograniczenia, np: odtwarzana mp3 może być tylko w Win w WMP albo na jednym typie urządzenia. Wg większości licencji my kupując program stajemy się tylko właścicielami nośnika a nie samego programu bo on jest dalej własnością firmy.
Będąc właścicielem samochodu mogę z nim zrobić co chcę a jak kupię program to nic z nim nie mogę zrobić.
@fpa:
> Będąc właścicielem samochodu mogę z nim zrobić co chcę
Naprawdę? A gdybyś go rozebrał na części, wybudował fabrykę i w niej produkował kopie swojego samochodu i rozdawał za darmo, to myślisz, że jego oryginalny producent nie pozwałby cię do sądu?
> a jak kupię program to nic z nim nie mogę zrobić.
Możesz go używać :-)
@Michał2000:
Kto Ci powiedział, że popieram piractwo?
Nie podoba mi się prawo autorskie, nie podobają mi się walki z piractwem, ale również nie podoba mi się korzystanie z owoców cudzej pracy bez pozwolnia (jawnego lub nie).
IMHO sytuacja, kiedy muszę zgadywać czy plik umieszczony w internecie jest umieszczony przez artystę, żeby każdy mógł się zapoznać z jego twórczością, czy przez kogoś innego i pewnego dnia zapuka policja jest dosyć dziwna. Wydaje mi się, że należałoby karać tego, kto umieślcił ten plik, a nie tych co go pobrali (mimo że to drugie jest znacznie łatwiejsze). Jeśli ktoś umieściłby nie swój tekst w gazecie, łamiąc prawo autorskie to ścigalibyście tego, kto zamieścił ten tekst czy pozywalibyście każdego kto kupił tą gazetę?
IMHO sytłacja, kiedy film kupiony w Polsce nie da się odtworzyć w USA i próby obejścia tego są nielegalne(słynne regiony DRM) jest dość dziwna. Co innego, gdyby do kopii filmu dołączano umowę, gdzie byłoby czarno na białym co mogę a co nie(a nie musiałbym przekopywać się przez tony prawa autorskiego)...
IMHO sytłacja, w której samo posiadanie komputera/nagrywarki jest nielegalne (w końcu to urządzenie, które może służyć do nielegalnego kopiowania płyt) jest śmieszna.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.