Google
email:   hasło:   
zapamiętaj mnie   rejestracja  •   nie pamiętasz hasła?
SG

Komentarze

do: Czy p2p hamuje sprzedaż oryginalnych płyt?

  • ~Krzysztof Kapuściński.

    Producenci świec powinni skarżyć producentów lamp naftowych, ci natomiast powinni skarżyć producentów żarówek, iż ich dochody spadają i produkcja żarówek i/lub lamp naftowych powinna być zakazana, a sprzedawcy nafty i prądu wtrącani do więzień.

    Logika postępowania producentów AV jest dokładnie tego autoramentu.

    26-05-2007, 14:47

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Toudi

    Jak tak ich martwi że "piractwo" kwitnie, to zamiast atakować koniec łańcuszka, rzucą się na początek:

    Zabronić produkcji nagrywarek CD/DVD
    Zakazać sprzedaży dysków powyżej 2GB (na system styknie)
    Ograniczyć maksymalne prędkości na łączach do 56kbps i wprowadzić wysokie ceny za każdy KB pobrany w ten sposób..
    Zamknąć wypożyczalnie i sklepy - jedyne miejsce do oglądania filmu to kino...
    Bo to wszystko zawsze jest winne piractwu...
    A może w ogóle niech nie produkują filmów/muzyki, nie będzie przyczyny, nie będzie skutku...


    A pamiętacie jeszcze w ogóle zabezpieczenia SONY?
    Wydali ileś tam tys $, było świetne zabezpieczenie, że na kompie nie szło go odtworzyć = nie można było zrobić kopii, a ktoś wziął czarny marker, zamazał ten kawałek kodu i reszta płyty działała jak należy ;)

    26-05-2007, 15:00

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~mcv~

    Tydzień temu miałem katar. To wszystko wina P2P.

    26-05-2007, 15:04

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~elbitz

    Oczywiście, że jest to manipulacja. Równie dobrze można się dobrać do coraz popularniejszego protokołu P2M, gdzie "nośnikiem" nieautoryzowanych plików są zwykłe konta mailowe. Czy w takim przypadku dojdzie do procesów na wielką skalę i wymuszania odszkodowań od dostawców tychże kont, chociażby popularnych i zasobnych w przestrzeń skrzynek Gmail? Tam aż kwitnie od muzyki i filmów.

    Kwitną także niektóre grupy dyskusyjne. Czy w takim przypadku te bandyckie organizacje zdelegalizują protokół NNTP?

    A może zdelegalizujmy cały Internet? Wszakże nie sposób coś wpisać w Google, aby zaraz nie wyskoczył jakiś link kuszący i namawiający do "popełnienia przestępstwa". A może to jednak nie są żadne przestępstwa? Może jest tak, że powinno się obłożyć podatkiem dostawców łączy i może powinni oni być zobligowani do przekazywania np. 3% dochodu od każdego użytkownika łączy na rzecz organizacji chroniących, nieudolnie, producentów?

    Dlaczego za wszelką cenę próbuje się doszukiwać winy i wyzywać od złodziei nas, użytkowników Internetu? Może warto spojrzeć na to z innej strony i wykazać, iż dzięki nam, "złodziejom", mają się świetnie tysiące dostawców łączy, żyją wspaniale firmy sprzedające bannery reklamowe, wydawcy czasopism komputerowych, itd. Świetnie mają się także producenci nośników danych, nagrywarek, odtwarzaczy mp3, kart pamięci, dysków twardych, itd.

    Oczywiście oni wszyscy są ślepi i głusi. Oni nie oferują swoich produktów jako narzędzi czysto "pirackich" i są tego całkowicie nieświadomi. Również nieświadome swoich czynów są np. redakcje czasopism komputerowych kuszące kolorowymi okładkami na których wielkimi literami widnieją tytuły typu "Jak przegrać zabezpieczoną płytę" lub "Która nagrywarka najlepsza do filmów".

    No ale tak już jest, że kozłami ofiarnymi zawsze byli i pozostaną zwykli ludzie. Hipokryzja, chamstwo, bezczelność. I żenada.

    26-05-2007, 19:25

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • alien
    m
    Użytkownik DI alien (263)

    od wydania płyty Kultu nie kupiłem oryginalnej płyty. Żadnej też nie ściągnąłem. Powód? Nie ma na rynku żadnej ciekawej pozycji. p2p nie ma tu nic do rzeczy, dostęp do sklepu z płytami także.

    26-05-2007, 19:44

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~raj

    Jezeli chodzi o mnie, to zdecydowanie wole - o ile tylko mam taka mozliwosc - kupic plyte niz kombinowac z mp3-kami pobranymi z sieci. Sciagam zazwyczaj tylko te rzeczy, ktorych albo i tak bym nie kupil - bo np. w tworczosci ogolnie nieciekawego zespolu jest jedna "perelka", ktora akurat chce miec, albo rzeczy, ktore chetnie bym kupil gdyby w naszych sklepach byly dostepne. Bo nie bede sprowadzal plyt z Amazona i czekal miesiaca na przesylke. Jesli moglbym pojsc do sklepu i kupic od reki to bym kupil, ale nie ma...
    Jak to juz wielokrotnie w roznych miejscach pisalem, jezeli sciaganie z sieci faktycznie szkodzi sprzedazy plyt, to dotyczy to raczej pseudomuzyki wszelkich tych pop-gwiazdek jednego sezonu. Jakos mnie nie martwi, ze one ani producenci wydajacy ich muzyke nie zarobia. Jak sie sprzedaje chlam to sie nie zarabia - proste. W przypadku wartosciowej muzyki nie wyobrazam sobie prawdziwego jej milosnika, ktory woli ciagnac mp3 z sieci niz kupic oryginalna plyte. Hint: chociazby taka rzecz, jak plynne przechodzenie jednego utworu w drugi na wielu plytach. Czy ktos sobie wyobraza "Kayleigh" z "Misplaced Childhood" Marillionu bez tego przejscia w "Lavender" na koncu? Zadne mp3 tego nie da, chyba ze ktos zgra cala plyte do jednego pliku - ale wtedy z kolei trudniej sie po niej poruszac...
    Tak wiec jestem zdania, ze muzyce sciaganie z Internetu nie zaszkodzi. "Muzyce" natomiast moze i tak, ale nia nie ma sie co przejmowac...

    26-05-2007, 20:17

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~SauronS

    Ale chyba jedno jest pewne. Od czasu powstania P2P zyski chyba żadnego producenta muzyki nie zmalały a wręcz przeciwnie ciągle rosną.

    26-05-2007, 20:41

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • SBKch
    m
    Użytkownik DI SBKch (767)

    @raj - Hint: chociazby taka rzecz, jak plynne przechodzenie jednego utworu w drugi na wielu plytach. - Świadczy to jedynie o tym, ze używasz do odtwarzania muziki kiepskiego programu ;)

    Jeżeli chodzi np. o mnie to od niedawna wybieram po prostu muzykę Creative Commons :P - np. jamendo.com

    26-05-2007, 21:07

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~ress

    Gdyby nie p2p to można by dostać fioła. A czemu? Wyobraźmny sobie ze ktoś montuje film. Amatorsko ze znajomymi lub po prostu na projekt lub zaliczenie. Jest godzina 23, okazuje się że zasłyszany gdzieś utwór świetnie by pasował do filmu. I co teraz? Film trzeba oddać rano o 8. Do najbliższego sklepu jest i tak 20 km. Szybciej sie ściganie niż kupowanie. I tu nie chodzi o wartośść ale czas dostępu do mediów. Takich sytuacji jest dziesiątki. Choćby inna jeszcze która można modyfikować w różne sposoby. Chcemy znajomemu pokazać film który mamy na płycie. Zapomnieliśmy go zabrać ze sobą - takie rzeczy się zdarzają. Albo nie mogliśmy go odszukać w domu mimo że kiedyś kupiliśmy. TO łatwiej i szybciej ściągnąć film z internetu niż kupować po raz kolejny drogi film. Przykład podobny i bliższy - czasami wykorzystuje się fragmenty filmów do różnych prezentacji lub prac. Nawet mając oryginał wygodniej go ściągnąć ponieważ format w jakim już tam jest, jest pozbawiony zabezpieczeń i ewentualna obróbka i wycięcie fragmentu będzie szybsze. P2P pozwala zyskać na czasie. I tego czasu nie zauważają wytwórnie, nie każdy ma czas posiedzieć w empiku po 2 godzinki i przesłuchać jakieś płyty w poszukiwaniu nowych kierunków muzycznych. Taka forma dystrybucji jest niewydajna. A pliki z DRM? Nadają się tylko do słuchania. DO niczego innego ich wykorzystać nie można.

    Czas to pieniądz.

    27-05-2007, 07:40

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~jojo

    Cos nie czyta sie, ze jakis AUTOR, czy WYKONAWCA narzeka na brak kasy, a zawsze chodzi o WYDAWCE,i podobnych, co sami nic, tylko zeruja wlasnie na prawdziwych "rodzicach" utworow.
    To jak im ten interes sie nie oplaca, niech zajma sie czym innym...
    inna rzecz, ze w tym oceanie muzyki, tworzonej komputerowo, tylko maly odsetek mozna przesluchac pare razy.

    27-05-2007, 10:11

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~maclaw13

    Byly juz badania, ktore pokazaly, ze p2p nie zmniejsza zyskow, tylko zmienia strukture sprzedazy poszczegolnych wykonawcow, i to najbardziej boli wydawcow. Wydawcy maja swoje priorytety a rynek nie chce sie do tych priorytetow stosowac. Brzydki rynek, brzydki.

    27-05-2007, 12:08

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Krzysztof Kapuściński

    Kupiłem czas jakiś temu ostatnią, jak sobie przyrzekłem, płytę. Była to "Enhanced CD" z którym miałem same problemy, odtworzenie legalnie nabytej muzyki było cokolwiek utrudnione (także na stacjonarnym sprzęcie). Zmęczony taką sytuacją wsadziłem ją do komputera i w ciągu pół minuty znalazłem sposób na skopiowanie jej i zrobiłem sobie Audio CD, ostatecznie prawo zezwala na tworzenie kopii dla siebie. Napisałem do firmy EMI o swoich problemach lecz do dnia dzisiejszego nie otrzymałem jakiejkolwiek odpowiedzi. Chyba nie tak powinno się traktować klienta.

    P2P nie ma tu nic do rzeczy lecz jak sądzę problemy z jakimi spotykają się klienci kupujący legalnie wydane płyty. Gdyby kupili "pirata" za 15 zł lub ściągnęli album z sieci nie mieliby problemów z odtworzeniem, a tak nabywając legalną kopię z 40 lub więcej złotych kupują również problemy. To jakaś pomyłka !

    27-05-2007, 12:51

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~JLC

    zdaje się. że skuteczniej robią to systemy DRM. czego tzw. producenci w swej nieskończonej pazerności zauważyć nie chcą.

    27-05-2007, 21:31

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~anonim2

    Ogólnie jestem za legalizacja wymiany plików w zamian za to producenci - właściciele praw autorskich powinni dostać odszkodowanie w postaci niewielkiego podatku nałożonego na nośniki danych i ceny pasma dostępu do internetu.
    np.
    1 KB 0,06 gr
    I jak kupujemy se dysk 240 GB to płacimy około 147,46 zł ale była by to jednorazowa opłata przy nabyciu.
    Dodatkowo mogli by oferować na swoich serwerach w przystępnej cenie dostęp na abonament do danych - zasysasz 1 raz plik z pełną prędkością łączą w wybranej jakości i formacie.
    Ale niestety to marzenia i w dodatku złudne co prawda można legalnie pobierać filmy, ale niewolno ich udostępniać i sprzedawać no i trzymać na hd dłużej niż 24 h - cele edukacyjne :P - pzdr.

    28-05-2007, 00:36

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • SBKch
    m
    Użytkownik DI SBKch (767)

    anonim2 - zanim powiesz coś głupiego - zastanów się wcześniej dwa razy..

    28-05-2007, 10:22

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • 1 2 »
Dodaj nowy

HTML zablokowany

można używać prostych znaczników BBCode

pola oznaczone * są wymagane

Dostępne znaczniki:

[b] pogrubienie [/b]
[i] pochylenie [/i]
[u] podkreślenie [/u]
[url]http://www.di.com.pl[/url]
[url=DI]http://www.di.com.pl[/url]


Odpowiedz na proste pytanie *:
Ile jest dziewięć dzielone na 9?

Zarejestruj się! - nie będziesz musiał się podpisywać i wpisywać odpowiedzi!



Najnowsze Programy

Serwisy specjalne:
Wydarzenia: