
Barthez - wypowiedz myslacego czlowieka. Ja pomimo tego, iz jestem informatykiem, nawet (mozna powiedziec) starej daty, popieram wolnosc wyboru oprogramowania (jedna i w DRUGA strone), popieram mozliwosc wymiany danych jak PP, ale DO LICHA, z tego tylko powodu na pewno nie glosowalbym na zadna partie! Uwazam ze jest to NISZOWA obietnica (PP). Przedstawiciele kazdej partii zawsze cos obiecuja, a w szczegolnosci "partie - zoltodzioby" wymysla cos nosnego ale jak przyjdzie do rzadzenia to wychodza RZECZYWISTE PROBLEMY BYCIA ZA STERAMI o ktorych spoleczenstwo nie ma, nie bedzie mialo a nawet NIE BEDZIE CHCIALO MIEC POJECIA. Spoleczenstwo zawsze chce dobrze i od razu. Spoleczenstwo nie laczy problemow z ich rzeczywistymi przyczynami. Spoleczenstwo nie zna w 100% zawartosci biezacych umow miedzynarodowych (jak np. "Polska w Iraku"). Dopiero PO FAKCIE dojcia do wladzy rzadzacy naprawde wiedza co moga a silowe przypodobanie sie (choc czesciowo) z obietnic wyborcom - czesto szkodzi panstwu w danym momencie.
Ja tu nie widze PP. Co z tego ze bede mial soft za darmo jak cala reszta pier...olnie!
Ale tez czasmi krzycze: "Powinni zrobic tak, żeby było dobrze" (Nikoś Dyzma). Nieważne co za ONI, byle ONI, bez NAS, MA BYĆ dobrze. Od razu.
Do jakiego rządu ? Jak PP weszła by do rządu oznaczało by to, ze a) osiągnęła w wyborach więcej niż 5% czyli de facto nie mógłby Pan edzio na nią głosować bo było by juz po wyborach i b) weszła w koalicje z jakaś większa partia. Taka partia -na szczecie- nie była by któraś z partii polskiej prawicy wiec jednym ewentualnym koalicjantem mogła by być LiD. W świetle ostatnich paru sondaży nie można postawić tezy ,ze LiD zdobędzie taka wiekszosc, że będzie mógł samodzielnie, czy tez z pomocą planktonu jak SO czy PP myśleć o rządzeniu Stąd wniosek, ze nawet jakaś forma współpracy LiD i PP była by stopowana przez większego koalicjanta, wszystko wskazuje, że na PO.
Poza tym nie wiem jak koledzy, ale jak dla mnie to ta 'nowa i lepsza' forma działania czyli zapobieganie made in USA, nie różni się niczym od zwykłego karania tyle, że karają w tym miejscu władze uczelni, a nie władze państwowe. Ciekawe... jestem pewien ,ze gdyby apel o stosowanie podobnych metod w Polsce wystosował PiS to mielibyśmy wrzawy co nie miara, że to juz państwo policyjne oraz niekończącą sie dyskusje czy przypominamy bardziej Iran czy Libię.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.