Nie wiem czy w Orange zmieniła się zasada, że jeśli nie doładowało się konta w ciągu 5 dni od daty wygaśnięcia możliwości nawiązwania połączeń to kasa przepadała. Ważność samej karty SIM była o wiele dłuższa czyli kilka miesięcy. A przecież dokąd ważna jest karta SIM trwa umowa pomiędzy posiadaczem karty a usługodawcą.
Środki z konta przepadały niezależnie od ich ilości.
Taki mechanizm, mimo że zgodny z regulaminem wygląda na jawne łamanie prawa.
Ciekawe co na to UKE?
Skoro tak prawa wygląda, to najlepiej dla operatorów byłoby wprowadzenie tego co jest w Play: kasa przepada wraz z końcem ważności rozmów wychodzących, nie przepada, gdy zasilimy przed końcem tego okresu ważności. Albo przynajmniej jak w Orange - 5 dni spóźnienia i kasa przepada.
hmm nie wiem co tu było do wyklarowania. gdy w 2002 dorwałem Moją Pierwszą Komórkę, było dla mnie logiczne że skoro nie podpisuję w salonie umowy na powiedzmy 2 lata, to operator musi jakoś ustalić po jakim czasie numer przepada, inaczej skończyłyby się dość szybko te numery.
czy naprawdę żyjemy już w czasach, gdzie trzeba wyjaśniać tak oczywiste rzeczy? jeśli tak, to dajcie już ten wehikuł czasu, ja chcę wracać...
@znik: to trochę jakbyś kupił sobie bilet dobowy i narzekał, że jechałeś tylko raz więc nie wykorzystałeś pełnej kwoty zapłaconej za bilet a on stracił ważność. Kupując prepaida akceptujesz regulamin. Jest w nim napisane, że pieniądze przepadają po określonym czasie. Nikt Cię nie zmusza do kupna.

po wiem tak że jak byłem w UK to posiadałem pre-paid T-mobile w której jedno mi sie podoba karta wogule nie traci ważnoości i jedno doładowywanie starcza na wieki chyba nie ma terminów.
Bo doładowując minimum za 10ł wcale nie musiałem sie przejmować że mi kasa przepadnie po okresie np: 3 m-cy tak jak u nas bo tam to jst chyba nieograniczone.
Do puki nie wykozystasz to gadasz. Naewt po 1roku masz nap to co załadowałeś 1 stycznia.
Bo u nas to jest czyste okradanie klienta w biały dzień załaduje za 25 ta kasa jest ważna chyba (o ile dobrze pamiętam) 1 miesiąc a potem np zostało ci 10 zł i to przepada (niesprawiedliwe strasznie).
Tam nie ma takiego problemu przynajmniej w T-mobile bo w innych to się nie orientuje

ale jak przepada? w sami swoi niewykorzystane środki są anulowane po wygaśnięciu ważności, ale jak doładujesz konto w ciągu tygodnia to przywracają to co było wcześniej (plus zasilenie) - w innych sieciach tak nie jest?
Mam Simplusa od zawsze (1999 rok chyba) i po upłynięciu terminów kasa jest po prostu zamrażana. Po zasileniu odzyskje się całość wraz z nowym zasileniem. Dopiero po roku od ostatniego zasilenia przepada - w momencie wygaśnięcia numeru.
Testowałem inne usługi pre-paid i wiem, że tam nie ma już tak lekko. Dlatego polecam przesiadkę na Simplusa. Ja nawet nie myślę o przejściu na abonament.
osobiscie takie blokowanie rozmow wychodzacych po pewnym czasie od doladowania uwazam w przypadku pre-paid za produkt tandetny . mialem okazje korzystac z podobnych uslug w innych krajach europejskich i nigdy sie z podobnym traktowaniem nie spotkalem, w kazdym przypadku karta sim wazna jest na okres od 3-12 miesiecy od pierwszego doladowania. w polsce, jak widac, prawo tego nie reguluje i oparatorzy sami je sobie ustanawiaja.
operatorzy zapewniaja swoim klientom roznego rodzaju promocje, mniej lub bardziej korzystne, jednak zmuszaja do powtornego doladowania konta, nawet jezeli konto jest znacznie zasilone, pod 'grozba' zablokowania juz obecnych na koncie srodkow. bezprawie i tendeta.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.