No nie do końca sie zgodze z tym wszystkim...też swego czasu giercowałem w NFSy - Porsche 2000 (zanim miałem prawko) i te wszystkie modele w grach są niesamowicie uproszczone. (w Porschaku był chyba najlepszy w jakie grałem, XPand też ok, ale przesadzony w drugą strone...prawdziwym autem sie prościej jeździ:) ,colin to zabaweczka)
Ktoś pisze o tym, że w przypadku poślizgu należy dodać gazu...hmm...to zależy też od tego czy to jest przednio czy tylnonapędowiec (jak stare Beemki czy większość w grach).
W mojej cytrynce (prezdnionapędowiec jak większość nowych) testowałem sobie poślizgi z miesiąc temu jak był śnieg..co ciekawe dodanie gazu powodowało WIĘKSZY poślizg (tyłem rzucało! co ciekawe)...ale wystarczyło przyhamować i mniejszy kat skrętu i odzyskiwałem przyczepność (zima i letnie opony;) to jest to)
Co jak co zgadzam się też ztym że gry i muzyka mają wpływ na szybkość jazdy..jak jest prosta i nie ma ruchu to lubię przyciąć ostrzej...ale staram się jeździć zawsze bardzo bezpiecznie i zgodnie z przepisami...życie moje,pasażerów i innych userów dróg jest tylko jedno..
Każdy gracz samochodówek wie jak się zachowa samochód i który klawisz nacisnąć w danej sytuacji, lub jak skręcić kierownicą. Ale w grze jak coś nie wyjdzie to najwyżej się zresetuje auto, a reset na żywo kosztuje ładnych parę złotówek.
Ciekawostka: czy jesteś w stanie w 0,1 s obrócić kierownicą samochodu od jednego progu do drugiego? No właśnie! W grze się da, a realu lecisz do rowu! Zasada ta sama, a różnica tkwi w szczegółach.


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |