
Gemius... ehem, to jest ta witryna, którą zawsze otwieram plik filter.ini szlifując Operę dla klientów.
Najpierw były solą w oku a teraz im na nich zależy - skoro podnoszą ich cenę . Najpierw niektórzy farmaceuci (aptekarze) ,hurtownicy narzekali na suplementy i ,że muszą je sprzedawać a niektórzy nawet chętnie by je nie sprzedawali .Porównywali taką sprzedaż do sklepów spożywczych i drogerii a teraz na tym im zależy skoro podwyższają ich ceny i nie narzekają ze suplementy są złe i niebezpieczne . Byli on częścią nagonki medialnej głównie negatywnej w temacie suplementów i tzw.tych z OTC a teraz nałożyli nieoficjalny haracz lub krótko pisząc podwyższyli ceny suplementów, produktów bez recepty aby odbić sobie straty na lekach refundowanych . Nie wiem co jest gorsze - leczenie już istniejących chorób lekami chemicznymi i refundowanymi czy zapobieganie im lub profilaktyka bezpieczniejszymi i stosowanymi w tym celu produktami głównie naturalnymi .Jeżeli ceny będą wzrastać przy aplauzie rządu to działanie w poprawę zdrowia i wspomniana profilaktyka będzie niedostateczne lub dyskusyjne. Jeszcze niedawno temu była nagłaśniana idea zielonego światła do samoleczenia ,zapobiegania chorobom i działania w poprawę zdrowia która dawała dwie główne korzyści dla ludzi i budżetu państwa .Pierwsza korzyść - to mniej ludzi chorych lub bardzo chorych a druga - to mniej wystawionych leków refundowanych a tym samym mniej wydanych pieniędzy na ten cel przez państwo. Takie działanie rządu i hurtowni jest niezrozumiałe gdy podwyższa się ceny suplementów i leków bez recepty a tym samym ogranicza się dostęp do tych produktów poprzez barierę cenową .Dodam ,że suplementy i te OTC nie są refundowane i są na 100 % odpłatności Ogranicza się działanie we własne zdrowie i działanie w leczeniu błahych dolegliwości i nie chodzi tu o zażywanie leków bez recepty przeciwbólowych które przecież nie leczą i nie zapobiegają ale o coś więcej co teraz drożeje .


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.