
na fotce wyraznie widac nieosloniety kabel koncentryczny od anteny inzynier niezbyt sie wysilil poza tym antena wyglada jak klasyczna dookolna 2.4 GHz jesli robot faktycznie komunikuje sie za posrednictwem 802.11x to mozna zwykly ap przerobic na mine radiowa zagluszajaca na kolizyjnym kanale albo wziasc antene o duzej moocy + wzmaczniacz + przerobiony ap ktory zmienia kanal co kilka sekund i juz mamy dzialo na zagluszajace fale radiowe i takim to oto sposobem mozna sprzentem za ok 200 PLN unieruchomic robota wartego pewnie kilka tysiecy dolarow :)
jesli oczywiscie komunikuje sie wspomnianym 802.11x
fakt antena bedzie "slabym miejscem tego robota"
nie jestem experterm z dziedziny bezpieczenstwa Wi-Fi ale jesli "wrog" bedzie w posiadaniu skanera czestotliwosci a widac ze to pracuje na 100% w 2,4 GHz az do 5 Ghz mozna przeciez przechwycic i zagluszyc sygnal z punktu dyspozytorskiego
i przejac na takim robotem kontrole a w dzisiejszych czasach szyfrowanie w 128 bitowym kluczem to prawie juz zadne zabezpieczenie tym bardziej ze kolizje w szyfrowaniu tego typu mozna szybko wykonac :) wiec w tym momencie taki robot zamiast byc "naszym sojusznikiem bedzie naszym wrogiem" chyba ze beda zastosowane zmienne czestotliwosci w okreslonym czasie i to jeszcze ze zmiennym kodem tak jak sie stosuje w niektorych alarmach samochodowych ze wychodza 2-a albo 3-y sygnaly radiowe z ktorych 2-a sa na zmylke aby skanery nie mialy latwego odselekcjonowania sygnalu glownego
Chyba ze ten robot bedzie mial blokade "czasowa" ktora po otrzymaniu rozkazu wlaczy blokade przyjmowania rozkazow np na 3h aby uniemozliwic otrzymanie sprzecznych rozkazow w czasie gdy wrog bedzie probowal przejac robota ale z nieudanym skutkiem ... :)
"(...)nie przypomina człowieka"... Kurde, a jak zobaczyłem nagłówek to pomyślałem o robocie przypominającym Arnolda. Potem wyszłaby kolejna wersja - model o rysach Roberta Patrica. I specjalna edycja, czyli model "Kristanna Loken". Ale nic straconego. Może następnym razem? Inżynierowie do dzieła!
@Iner i @houston
A moze, a jak, a po co, a... gdyby babcia miala wasy to by... Widze ze w waszym rozumowania, za duzo gdybania, przestancie ogladac telenowele i "odpalcie" czasem jakas ksiazke lub encyklopedie.
Po pierwsze co jak co, ale w wojsku nie ma kompromisow i jakos nie wyobrazam sobie, ze kupujesz np. D-Linka za 249zl + antene kierunkowa i zagluszasz sprzet warty kilkaset tysiecy dolarow, a po drugie nie myslicie chyba, ze sprzet przed wprowadzeniem do "sluzby" nie byl testowany przed tego typu dzialaniami.
Swoja droga, sprzecik fajny i miejmy nadzieje, ze uratuje nie jednego zolnierza przed idiotyczna smiercia.
Dokładnie, nie wiadomo jaka tam jest technologia! A myślenie, że to sprzęt standardowy ze sklepu obok jest conajmniej śmieszne.
Wystarczy jeden fakt by pokazać Wam o co mi chodzi: w roku 71 wyszedl na rynek Intel 4040 - 4bitowy. A rok wcześniej, czyli w 70 20bitowe procesory F14 CADC btyły montowane w F-14 Grummana.
Jak nie wierzycie, to sprawdźcie.
Silent, Orwell zaczął się już w USA.
Jarek, dlatego że Asimov nie jest traktowany tylko jak pisarz, ale (podobnie jak nasz Lem) jako wielki wizjoner.
Odnośnie robota: USA wydają tyle pieniędzy na zbrojenia ile wszystkie pozostałe kraje świata razem wzięte. W coś tą kasę muszą pakować. A potem, żeby całość przetestować wezmą jakiś kraj z dużą ilości ropy i popełnią kolejne zbrodnie. Tak to już jest z największym (jedynym?) terrorystą państwowym w dzisiejszych czasach.


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |