Delicious ponownie odświeżony

Witryna, która początkowo służyła przede wszystkim do kolekcjonowania linków, teraz ma pomagać w odkrywaniu interesujących materiałów.

Witryna, która początkowo służyła przede wszystkim do kolekcjonowania linków, teraz ma pomagać w odkrywaniu interesujących materiałów.

Użytkownicy są rozczarowani startem testowej wersji usługi, która pozbawiona jest większości najczęściej wykorzystywanych funkcji.

Internauci muszą zgodzić się na przeniesienie swoich danych do nowego właściciela bądź usługa przestanie być dla nich dostępna.

Wreszcie wiadomo, w jakie ręce został sprzedany popularny serwis do kolekcjonowania zakładek.

Delicious bez modelu biznesowego jest obecnie wyceniany znacznie słabiej niż donosiły o tym pierwsze źródła.

Yahoo nie miało pomysłu na serwis do kolekcjonowania zakładek, zatem plotki o nowym właścicielu są bardzo prawdopodobne.

„Zakładki on-line” mają uporządkować adresy stron, pozwolić użytkownikowi na dostęp do nich z każdego miejsca, w którym korzysta z poczty Wirtualnej Polski. Czy będzie to alternatywa do zakładek w przeglądarce?

Wyszukiwarkowy gigant wprost łaknie informacji. Przy okazji wbija gwóźdź do trumny konkurentowi.

Choć na razie całość nie wydaje się szczególnie wygodna, może dzięki nowym pomysłom w przyszłości jeszcze chętniej będziemy przeglądać sieć.

Trwają prace nad synchronizacją zakładek z przeglądarki Chrome przy pomocy konta w serwisie Google. W przyszłości synchronizacja ma objąć też inne typy danych.