Policja ostro wzięła się za e-handlarzy lekami
28 osób zatrzymała policja w ramach międzywojewódzkiej akcji skierowanej przeciwko handlarzom leków w internecie.
28 osób zatrzymała policja w ramach międzywojewódzkiej akcji skierowanej przeciwko handlarzom leków w internecie.
Zatrzymano młodego mężczyznę (22 l.), podejrzanego o molestowanie 12-letniej dziewczynki, którą wcześniej poznał przez internet. Policja podejrzewa, że nie jest to jedyna ofiara tego człowieka.
Uczniowie szkół, którzy zauważą niepokojące zdarzenia w swoim otoczeniu mogą od dzisiaj kontaktować się z policją przy pomocy Gadu-Gadu - poinformowali przedstawiciele komunikatora. Jest to element akcji "Stop przemocy w szkołach" prowadzonej przez Wydział Prewencji Komendy Stołecznej Policji w Warszawie.
Policyjne cyber-patrole nie próżnują i coraz więcej polskich internautów wpada w ich "sidła". Wydaje się, że przede wszystkim zagrożone są osoby korzystające z popularnych sieci peer-to-peer (P2P), które to umożliwiają wymianę plikami, takimi jak filmy, muzyka, gry, czy programy komputerowe. Na celowniku patroli znaleźli się ostatnio internauci z Lublina i Puław (woj. lubelskie).
Policja namierzyła studenta z Zielonej Góry, który udostępniał w sieci peer-to-peer (P2P) program do nawigacji satelitarnej. Dodatkowo, na serwerze z ograniczonym dostępem tylko do wybranych osób, mężczyzna ten przechowywał i udostępniał inne oprogramowanie. Policja grozi, że odpowiedzialność karną poniosą także osoby ściągające programy z tego serwera.
Prokuratura podejrzewa, że policjanci ze szczecińskiego laboratorium kryminalistycznego posługiwali się w pracy pirackimi programami komputerowymi - donosi portal Gazeta.pl. Nie jest to pierwszy przypadek posługiwania się przez policję oprogramowaniem bez licencji. Jednak z opisanych w prasie incydentów wynika, że policja w takiej sytuacji ma tzw. fory.
Wprowadzanie do obrotu leków bez zezwolenia oraz posiadanie oprogramowania bez licencji na komputerach - to zarzuty, jakie bydgoska policja postawiła pięciu zatrzymanym dwa dni temu mężczyznom.
Czy policja powinna mieć prawo do instalowania programów spyware na komputerze podejrzanego? Ta kwestia była jak na razie rozpatrywana w Niemczech. Sąd orzekł, że nie ma podstaw prawnych do zezwolenia policji na posługiwanie się takimi metodami.
Masowa akcja przeszukiwania przez policję prywatnych mieszkań pod kątem nielegalnie używanego oprogramowania oraz pirackich plików multimedialnych to nieprawda - twierdzi policja z Częstochowy. Portal Gazeta.pl informuje, że sygnały o kontrolach mogą wskazywać na nowy rodzaj oszustów i radzi, jak postępować w przypadku przeszukania.
W blokach mieszkalnych na terenie kilku województw pojawiły się ogłoszenia o planowanej kontroli legalności oprogramowania na prywatnych komputerach. Fakt ten został odnotowany przez firmę Microsoft, która stanowczo wszystkiemu zaprzecza i ostrzega przed otwieraniem drzwi potencjalnym oszustom.