30 tys. użytkowników p2p zapłaci za dzielenie się pornografią?

Nawet tylu Brytyjczyków może w najbliższym czasie otrzymać pisma, w których znajdą się żądania zapłaty wysokich sum pieniędzy tytułem odszkodowania za łamanie praw autorskich.

Nawet tylu Brytyjczyków może w najbliższym czasie otrzymać pisma, w których znajdą się żądania zapłaty wysokich sum pieniędzy tytułem odszkodowania za łamanie praw autorskich.

O blisko 1/5 wzrosła w ciągu 9 miesięcy wartość sprzedanej w Szwecji muzyki. Czy to trwała tendencja na rynku, który od siedmiu lat pogrążony jest w kryzysie?

Ujawnione niedawno na Wyspach Brytyjskich dokumenty sugerują, że w walce z dzieleniem się chronionymi plikami może wcale nie chodzić o ich ochronę, a o naciąganie, również niewinnych osób.

Po 7 miesiącach obowiązywania ustawy antypirackiej IPRED, ruch w szwedzkim internecie wrócił do normy. Szwedzi uznali, że korzystanie z p2p jest bezpieczne. Wystarczy bowiem skorzystać z narzędzi do ukrywania się, co robi już pół miliona internautów z tego kraju.

The Pirate Bay zamyka swój tracker, ale to nie oznacza końca "pirackiej zatoki". Twórcy TPB podjęli decyzję o przejściu na dystrybucję plików za pomocą DHT. Takie rozwiązanie uniezależnia BitTorrenta od trackerów, ponadto może sprawić, że wyroki przeciwko TPB nie będą miały znaczenia – tak przynajmniej uważa Peter Sunde, były rzecznik i współzałożyciel serwisu.

Przedstawiciel jednej z największych wytwórni filmowych świata jest zdania, że samej technologii P2P nie należy obwiniać za trudną sytuację rynku rozrywkowego. Ta bowiem ma wiele pozytywnych stron.

Do kin już niebawem wejdzie film pt. "2012", a w internecie coraz więcej pisze się o "końcu świata", który ma w tym roku nastąpić. Wiele osób, przekonując o swoich racjach, sięga po argumenty, które brzmią jak naukowe. Dlatego naukowcy z NASA uruchomili internetową kampanię, która ma zaprezentować ich prawdziwe stanowisko i uspokoić ludzi czekających na koniec.

Głupota urzędnika sprawiła, że tajny dokument wyciekł do publicznej wiadomości. Traf chciał, że stało się to przez program p2p, co teraz RIAA chce wykorzystać, by przeforsować swoje postulaty dotyczące zmian w prawie.

Przemysł nagraniowy oraz współpracujący z nim szwedzcy sędziowie chwytają się wszelkich sposobów, by doprowadzić do upadku The Pirate Bay. Jak dotąd nie pomogły ani wyroki skazujące, ani zablokowanie przejęcia, ani zastraszanie firm hostingowych. Szwedzki wymiar sprawiedliwości wpadł na inny pomysł - zakazał dwóm twórcom The Pirate Bay administrowania serwisem.

Jeśli przez rok zmniejszy się skala dzielenia się plikami w sieci, rząd w Londynie nie podejmie żadnych dodatkowych kroków oprócz tych, które są obecnie planowane. Jeśli jednak wprowadzone rozwiązania okażą się nieskuteczne, od 2011 roku rozpocznie się odłączanie internautów od sieci.