Hiszpania chce blokować serwisy p2p

Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że chce to robić bez udziału wymiaru sprawiedliwości. Starcie z Komisją Europejską wydaje się nieuniknione.

Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że chce to robić bez udziału wymiaru sprawiedliwości. Starcie z Komisją Europejską wydaje się nieuniknione.

Jak co roku o tej porze brytyjska monarchini otworzyła sesję parlamentu. W swoim przemówieniu zapowiedziała, że jej rząd będzie chciał wprowadzić w życie ustawę wymierzoną w piratów internetowych.

Amerykański przemysł filmowy opowiedział się za odcinaniem internautów od sieci w sytuacji, gdy ci wymieniać się będą plikami chronionymi prawami autorskimi.

Internauci nie będą mogli zostać odcięci od sieci bez "sprawiedliwej i bezstronnej procedury" - głosi komunikat na stronie szwedzkiej prezydencji UE. Europarlament i Rada Ministrów UE osiągnęły porozumienie m.in. w sprawie słynnej poprawki 138 do pakietu telekomunikacyjnego. Są to jednak zapisy, które dają zbyt dużą swobodę interpretacji uważają niektórzy komentatorzy.

Odcinanie od internetu bez sądu nie jest zgodne z konstytucją, ale odcinanie po przyśpieszonym procesie bez przesłuchania oskarżonego jest w porządku – tak wynika z decyzji podjętej przez Radę Konstytucyjną Francji. Organ ten wydał pozytywną opinię o ustawie określanej jako "Hadopi 2". Przedstawiciele przemysłu muzycznego już się z tego cieszą.

Senat przyjął ustawę wprowadzającą dotkliwe kary dla osób nielegalnie dzielących się plikami w internecie. Musi ona teraz zaczekać na podpis prezydenta Sarkozy'ego.

Karę w takiej wysokości może zapłacić każdy Francuz, który uznany zostanie winnym dzielenia się plikami. Izba niższa francuskiego parlamentu przyjęła drugą wersję tzw. ustawy HADOPI.

Jako nieskuteczne i niebezpieczne określili nowe propozycje rządu w zakresie walki z dzieleniem się plikami dostawcy internetu.

Pomimo sprzeciwu Parlamentu Europejskiego, rząd Wielkiej Brytanii chce wprowadzić karę odcinania dostępu do internetu za dzielenie się w sieci plikami naruszającymi prawo autorskie. Ma to być jedna z sześciu sankcji.

Najbardziej drastyczne z możliwych metod stosował jeszcze kilka dni temu Karoo - dostawca internetu z angielskiego miasta Hull. Bez ostrzeżenia odcinał od sieci swoich klientów, którzy pobierali pliki chronione prawem autorskim.