Standaryzacja odpowiedzią na konkurencję

Ma obniżyć koszty działania, a także pozwolić na zwiększenie obecności na zagranicznych rynkach. Cztery japońskie firmy łączą swe siły w pracach nad oprogramowaniem mobilnym.

Ma obniżyć koszty działania, a także pozwolić na zwiększenie obecności na zagranicznych rynkach. Cztery japońskie firmy łączą swe siły w pracach nad oprogramowaniem mobilnym.

Nowe urządzenie Apple - tablet iPad może okazać się poważnym zagrożeniem dla wartego 21 miliardów dolarów japońskiego przemysłu książkowego. Wpływu iPada obawiają się wydawnictwa i księgarnie z całego kraju.

W sieci pojawił się tajny unijny dokument dotyczący ACTA. Zawiera on informacje na temat różnic w stanowiskach poszczególnych uczestników negocjacji, także tych dotyczących internetu. Chyba żaden z dotychczas ujawnionych dokumentów nie mówił tak wiele o tajnych rozmowach na temat niepokojącego, antypirackiego paktu.

W Polsce internet w komórkach może być popularny tak jak w Japonii, gdzie dostęp do niego ma 90 proc. użytkowników. Operatorzy muszą jednak obniżyć ceny - mówi w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" Christopher Billich, analityk japońskiej firmy Infinita, specjalizującej się w analizie rynku mobilnego.

Po raz kolejny okazało się, że silne uczucie jest w stanie przezwyciężyć wszelkie przeszkody. Nawet te, z których nikt nie zdawał sobie wcześniej sprawy.
Trudne warunki rynkowe, a także duża konkurencja wymusiły na trzech japońskich firmach z branży elektronicznej połączenie sił w zakresie produkcji telefonów komórkowych.

Ericsson, intensywnie pracujący nad technologią LTE, postanowił wprowadzić do Japonii technologię HSPA Evolution. Zapewnia ona transfer danych na poziomie 21 Mbps.

Mieszkańcy Japonii dalej skarżą się na działanie usługi Street View. Firma podejmuje działania mające rozwiązać problemy, jednak wycofanie się z Kraju Kwitnącej Wiśni nie wchodzi w grę.

Pierwsza od 14 lat strata zmusza do radykalnych cięć kosztów, a także rozważenia przyszłości małżeństwa z Ericssonem.

Problemom Google w Japonii nie widać końca. Firma zmuszona została do ponownego zrobienia zdjęć we wszystkich miastach, gdy okazało się, że wysoko umieszczona kamera pokazywała życie na prywatnych posesjach.