Popularna gra pralką do brudnych pieniędzy

Światowa popularność sieciowej gry nie uszła uwadze przestępców. Przez wewnętrzną walutę gry oraz ciemną stronę internetu oszuści „piorą brudne” pieniądze, wykorzystując także kryptowaluty.

Światowa popularność sieciowej gry nie uszła uwadze przestępców. Przez wewnętrzną walutę gry oraz ciemną stronę internetu oszuści „piorą brudne” pieniądze, wykorzystując także kryptowaluty.

1 stycznia 2019 roku weszły w życie przepisy regulujące obrót kryptowalutami. Osoby, które kupiły je przed 2019 i nie sprzedały, teraz muszą zapłacić 19% podatek od całego przychodu z ich obrotu. To tylko jedna z kilku istotnych zmian.

Użytkownicy dwóch platform społecznościowych manipulowali cenami ponad 300 kryptowalut, w tym także bitcoina. Mediana wzrostów cen z tego tytułu wynosiła nawet ponad 20%. Taką informacje przekazuje analityk finansowy.

Facebook wprowadzi własną kryptowalutę. Może się to wydawać o tyle dziwne, że na początku roku gigant zakazał reklam powiązanych z kryptowalutami w swojej sieci. Czy teraz zmienia front? Niekoniecznie. Nie będzie to typowa kryptowaluta, tylko powiązany z dolarem tzw. stablecoin.

Mijający rok obfitował w wydarzenia, które potwierdzają, że z technologią Blockchain wiązane są coraz większe nadzieje. Wyspy Marshalla wprowadziły kryptowalutę jako oficjalny państwowy środek płatniczy, natomiast bank inwestycyjny Goldman Sachs od maja rozlicza i pośredniczy w obrocie kontraktami terminowymi opartymi na Bitcoinie. Co jeszcze wydarzyło się w tym roku i może nas zaskoczyć w przyszłym?

Spadające ceny kryptowalut stają się coraz bardziej problematyczne dla ich indywidualnych wydobywców. Co najmniej 100 tys. kopiących kryptowaluty w ostatnim okresie musiało zaprzestać swojej działalności. Potwierdza to analiza rynkowa.

Malezyjski koncern medialny Media Prima Berhad padł ofiarą ataku typu ransomware. Przestępcy za odszyfrowanie danych żądają okupu w wysokości 1000 bitcoinów (równowartość ok 6,45 mln dol.), jak poinformował The Edge Financial Daily, powołując się na anonimowe źródło.

Cena bitcoina spadła przed pięcioma dniami w okolice 3,7 tys. dol., czyli do najniższego poziomu od 14 miesięcy. Co prawda później obserwowaliśmy odbicie, które doprowadziło do blisko 20-procentowego wzrostu, ale pod koniec tygodnia cena znów cofnęła się w okolicę 4 tys. dolarów. Kiedy możemy liczyć na koniec trendu spadkowego? Napływające informacje nie są pozytywne.

W których krajach rośnie świadomość tego, czym są kryptowaluty? Czy Bitcoin ma jakąkolwiek konkurencję? Co od nich odstrasza mieszkańców trzech kontynentów? - na te pytania odpowiadają eksperci o cyberpieniędzy.

Cena bitcoina spada do granicy 4 tys. dolarów. To najniższy poziom od października 2017 r. Jeszcze tydzień temu najpopularniejsza kryptowaluta kosztowała o 35% więcej. Przeceny nie wywołał jeden czynnik, nałożyło się ich przynajmniej kilka - twierdzi analityk rynkowy.