Trojan dla Androida podszywa się pod znaną aplikację

Użytkownicy mobilnego systemu od Google'a po raz kolejny w ostatnim czasie zostali wystawieni na próbę. Niestety wielu z nich jej nie przeszło.

Użytkownicy mobilnego systemu od Google'a po raz kolejny w ostatnim czasie zostali wystawieni na próbę. Niestety wielu z nich jej nie przeszło.

Wyszukiwarkowy gigant został zmuszony do wykorzystania sekretnej furtki, o której istnieniu większość użytkowników Androida nie ma nawet pojęcia.

Google uczy się na swoich błędach i ostatecznie realizuje model zaproponowany przez największego konkurenta.

Przeglądanie informacji coraz częściej odbywa się z wykorzystaniem urządzeń przenośnych. Czas zadbać o wygodę.

Mobilny system Android staje się coraz popularniejszy, a tym samym coraz większe grono użytkowników zainteresowane jest maskotką systemu.

Niestety często w parze z wygodą idzie także większa podatność na ataki. Pytanie tylko, co dla użytkowników jest ważniejsze?

Jednym z głównych argumentów używanych w dyskusjach przez zwolenników iPhone'a jest liczba aplikacji stworzonych dla tego telefonu. Według ostatnich doniesień w AppStore znajduje się już ponad 300 tysięcy programów. Konkurencyjny Android Market - sklep Google'a z oprogramowaniem dla telefonów z systemem Android - ma już 100 tysięcy tytułów. Sklep dla posiadaczy telefonów Palm Pre ma 4000 programów, a w sklepie z programami dla telefonów z systemem Windows Phone jest ich tylko 1658. Ta mała liczba przestaje być mała, gdy weźmie się pod uwagę, że telefony z nowym systemem Microsoftu dopiero wchodzą na rynek (sprzedaż ruszyła w drugiej połowie października), a sklep z oprogramowaniem istnieje zaledwie 20 dni.

Nosząc przy sobie smartfona wyposażonego w mikrofony, kamerę, odbiornik GPS i posiadającego dostęp do sieci, stajemy się idealnym celem dla osób, które zechcą śledzić wszystkie nasze ruchy.

Sony Ericsson może wprowadzić na rynek urządzenie na Androidzie, będące czymś pomiędzy telefonem Samsung Captivate a konsolą PSP Go - dowiedział się Engadget. Znaczenie Androida na rynku mobilnej rozrywki może dzięki temu znacznie wzrosnąć.

W Polsce sklep z mobilnymi aplikacjami dla Androida jest uboższy o płatne pozycje. Użytkownicy nie mają zamiaru dłużej czekać bezczynnie.