Kanadyjski polityk uruchamia serwis torrentowy

Jest to wyzwanie rzucone nie tylko Stanom Zjednoczonym, których polityk jest także obywatelem, ale również przemysłowi filmowemu. Reakcja ze strony tego ostatniego wydaje się być tylko kwestią czasu.

Jest to wyzwanie rzucone nie tylko Stanom Zjednoczonym, których polityk jest także obywatelem, ale również przemysłowi filmowemu. Reakcja ze strony tego ostatniego wydaje się być tylko kwestią czasu.

Sąd podtrzymał decyzję ministra sprawiedliwości, odmawiającą Partii Piratów Rosji rejestracji jej pod tą nazwą. Podjęto działania na rzecz rejestracji pod inną.

Sąd przychylił się do wniosku o odłączenie trzech internautów od sieci. Powodem jest p2p - zidentyfikowanymi łączami udostępniano tysiące plików muzycznych.

Doszło do tego na dwa dni przed wyborami krajowymi w Bremie. Zapewniono jednak, że nie miało to związku z działalnością polityczną ugrupowania. Prośba o pomoc przyszła z Francji.

W zeszłotygodniowych wyborach lokalnych w Anglii 18-letni kandydat brytyjskiej Partii Piratów zdobył 3,62 proc. głosów.

Zwolennicy jednego z najbardziej znanych serwisów torrentowych obawiali się najgorszego. Witryna jednak znów wróciła do sieci.

Z kilku znaczeń słowa "pirat" rosyjski minister sprawiedliwości wybrał to, które w żadnej mierze nie nawiązuje do działalności Partii Piratów. Wystarczyło to jednak do wydania odmownej decyzji w sprawie rejestracji partii.

Odnalazł się antypiracki raport, na podstawie którego australijska prasa pisała o milionowych stratach przemysłu z powodu piractwa. Okazało się, że "analiza" jest adaptacją innego raportu sprzed roku, dotyczącego UE i wielokrotnie krytykowanego. Czy ten, kto pobiera więcej plików, ma więcej pieniędzy? Autorzy raportu sądzą, że tak.

Do tej pory polityczna działalność piratów w Stanach Zjednoczonych miała charakter nieoficjalny, a więc jej wpływ na dyskurs był ograniczony. Teraz jednak doszło do rejestracji pierwszej amerykańskiej Partii Piratów. Jej przebicie się do głównego nurtu politycznego będzie jednak niezwykle trudne.

Od soboty szwedzka Partia Piratów ma nowego przywódcę. Jej twórca i dotychczasowy lider - Rickard Falkvinge - ustąpił ze stanowiska i postanowił poświęcić więcej czasu na promocję idei.