Bezdomny haker nie przyznaje się do winy (wideo)

Nietypowy przypadek bezdomnego hakera zatrzymanego przez FBI pokazuje, że warunki pracy internetowych włamywaczy są bardzo różne.

Nietypowy przypadek bezdomnego hakera zatrzymanego przez FBI pokazuje, że warunki pracy internetowych włamywaczy są bardzo różne.

Jeden z odłamów grupy Anonymous dał o sobie znać w Austrii. Tym razem ofiarami stali się funkcjonariusze policji.

Usługa, która miała zapewnić włamywaczowi anonimowość, zdecydowała się przekazać jego dane FBI.

Policji udało się schwytać dwóch włamywaczy, którzy należeli do popularnych grup haktywistycznych LulzSec oraz Anonymous.

Firma Symantec, rozwijająca m.in. popularne narzędzia antywirusowe, opublikowała swój raport.

Dwie osoby zostały zatrzymane w związku z licznymi włamaniami, jakich hakerskie grupy dokonywały w ostatnich miesiącach.

Haktywiści mszczą się za schwytanie ich lidera, posługującego się w sieci nickiem Topiary.

Gadżety wykorzystywane przez znaną grupę haktywistów przynoszą zyski wytwórni filmowej.

Hakerzy zdobyli między innymi nazwy użytkowników z hasłami oraz adresy e-mail.

Haktywistyczna grupa kontynuuje swoje ataki na pracowników metra, którzy odcięli protestujących od sieci komórkowej.