Dla Research In Motion początek tego roku nie był zbyt udany. Kwietniowa premiera tabletu PlayBook opóźniła się, gdyż firma nie była w stanie wymóc na producentach lepszego traktowania – priorytet miał Apple. Obniżenie prognoz finansowych w kwietniu, a także odejście kolejnego dyrektora firmy popchnęły inwestorów do sprzedaży akcji firmy – kurs mocno spadł. Sprzedaż smartfonów BlackBerry systematycznie rośnie, jednak zdecydowanie zbyt wolno, by utrzymać udziały w rynku.
>> Czytaj więcej: Smartfony: Nowy lider, bolesny spadek, oszałamiający wzrost
Jednym z niedawnych sukcesów było zwycięstwo w walce o patenty upadłego Nortela. RIM nabyło je za cenę 45 mld dolarów razem z Apple’em, EMC, Ericssonem, Microsoftem oraz Sony. Firma jednak i tak musi przejść bolesną restrukturyzację, której ceną będzie m.in. zwolnienie przynajmniej dwóch tysięcy osób.
Kanadyjskiej firmie pomogła decyzja Google’a o zakupie firmy Motorola Mobility. Pojawiły się bowiem obawy, że gigant IT może chcieć promować Androida jedynie u swojej spółki-córki, pozostawiając resztę producentów telefonów na lodzie. Przypomnijmy, że Samsung czy HTC opierają swoje smartfony na systemie operacyjnym Google’a. Rosnąć może więc znaczenie systemów alternatywnych.
Udana była także premiera kolejnych smartfonów z linii Bold, Torch oraz Curve. Zebrały one bardzo pozytywne recenzje, znacznie lepsze niż w przypadku PlayBooka. Nie bez znaczenia jest także bogate portfolio patentów, wśród których znajdują się takie, które dotyczą szyfrowania danych, kompresji czy synchronizacji.
Inwestorzy dają wyrazy zadowolenia z ostatnich wydarzeń dotyczących firmy. Kurs akcji pnie się nieprzerwanie od 8 sierpnia, gdy osiągnął poziom najniższy od września 2006 roku – 21,87 USD. Na giełdzie w Nowym Jorku kurs wzrósł o 3,4 proc. w piątek, 5,3 proc. w poniedziałek i kolejne 5,9 proc. we wtorek. Wczorajszy kurs zamknięcia wyniósł 32,55 USD, o 48,8 proc. więcej niż trzy tygodnie temu.















