Reklamy operatorów pod lupą UOKiK

„Darmowe rozmowy non stop”, „Dwa miesiące po 1 zł” – to tylko przykłady haseł, którymi przedsiębiorcy zachęcają konsumentów do zakupu towaru lub usługi. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) zamierza zbadać, czy te i podobne reklamy operatorów telekomunikacyjnych nie wprowadzają w błąd. Na razie Urząd wszczął cztery postępowania przeciwko spółkom: Aster, Polkomtel, PTK Centertel oraz Tele2.

Dostęp do rzetelnej i pełnej informacji jest jednym z podstawowych praw konsumentów, którzy mając jedynie pełną ofertę zakupu towaru lub usługi mogą podjąć świadomą decyzję o jej nabyciu – przypomina UOKiK.

Od 21 grudnia ubiegłego roku obowiązuje ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. W jej ramach sformułowano tzw. czarną listę niedozwolonych praktyk przedsiębiorców, która była zapewne swego rodzaju wyznacznikiem przy wytypowaniu przez UOKiK pierwszych podmiotów do kontroli.

Świąteczna promocja nie obowiązywała w święta

PTK Centertel, operator sieci telefonii komórkowej Orange, w okresie Świąt Bożego Narodzenia prowadził kampanię pod hasłem „Bliskość tworzy święta”. Jedną z dostępnych, w jej ramach, usług była „Oferta promocyjna – Wybrane 3 numery”, w której – pomimo wyraźnego odniesienia do okresu świątecznego – darmowe rozmowy z trzema wybranymi osobami nie obowiązywały już w dniach: 24, 25, 26 i 31 grudnia oraz w Nowy Rok.

UOKiK sprawdza teraz, czy spółka nie wprowadzała słabszych uczestników rynku w błąd informując o warunkach oferowanych przez siebie usług.

Laptop z modemem za złotówkę? Takie rzeczy to tylko w…

Wątpliwości Urzędu wzbudziła również akcja promocyjna spółki Polkomtel, operatora sieci telefonii komórkowej Plus, w której pojawiło się m.in. hasło „Laptop z modemem iPlus tylko za 1 zł” oraz „Przyjdź do sklepu Vobis. Kup wysokiej klasy laptopa w zestawie z modemem iPlus tylko za 1 zł”.

Zdaniem Prezesa UOKiK konsumenci mogli myśleć, że kupią komputer wraz z modemem za 1 zł. Jak wykazała wstępna analiza nie było to jednak możliwe, ponieważ tak atrakcyjna cena dotyczyła jedynie modemu.

Non stop, czyli mniej niż 2000 minut

„Gdy korzystasz z abonamentu Darmowe rozmowy non stop możesz dzwonić za darmo przez całą dobę, a Twój rachunek i tak pozostanie bez zmian” – w ten sposób swoją ofertę reklamowała z kolei spółka Tele2. Możliwość bezpłatnego dzwonienia bez ograniczeń to z pewnością propozycja warta rozważenia dla wielu konsumentów.

Z wstępnych informacji uzyskanych przez Prezesa Urzędu wynika, że w ramach planu taryfowego „Darmowe rozmowy non stop” abonent ma 2000 darmowych minut miesięcznie na połączenia lokalne, międzymiastowe lub dostęp do internetu przez modem – bez względu na porę dnia czy dzień tygodnia. Jednak po wykorzystaniu tego limitu usługi rozliczane są według stawek określonych w cenniku.

W ocenie UOKiK reklama spółki nie informowała rzetelnie i mogła wprowadzać konsumentów w błąd, co do faktycznego kosztu połączeń telefonicznych w ramach abonamentu.

Umowy z Aster zawieraj tylko 1. danego miesiąca

UOKiK sprawdza również działania operatora telewizji kablowej – spółki Aster. Zdaniem Urzędu przedsiębiorca może wprowadzać potencjalnych klientów w błąd promując swoją ofertę hasłami opartymi na schemacie „X miesięcy za Y zł”.

:[SONDA]: Podana w ten sposób informacja sugeruje, że okresem rozliczeniowym jest pełny miesiąc – kolejne 30 dni od dnia zawarcia umowy, nie zaś kalendarzowy, jak jest w rzeczywistości – czyli od 1. do ostatniego dnia danego miesiąca. Oznacza to, że podpisując umowę 30 stycznia promocyjna opłata obejmie dwa ostatnie dni stycznia oraz miesiąc luty, a nie okres 30 stycznia-30 marca.

Przedsiębiorca musi udowodnić swoją niewinność

W przypadku stwierdzenia naruszenia zbiorowych interesów konsumentów, Prezes Urzędu może nakazać zaniechania stosowania praktyki niezgodnej z prawem, a także nałożyć na przedsiębiorcę karę finansową w wysokości do 10 proc. ubiegłorocznego przychodu.

UOKiK przypomina, że wprowadzony w błąd słabszy uczestnik rynku może dochodzić swoich roszczeń korzystając z pomocy m.in. rzeczników konsumentów. Nie należy też obawiać się egzekwowania swoich praw ze względu m.in. na dużą trudność oraz koszt udowodnienia przed sądem, że produkt czy usługa nie posiada cech, o których informowano konsumenta. Wprowadzona w grudniu ustawa przenosi bowiem ciężaru dowodu na podmiot, któremu zarzucane jest działanie wprowadzające w błąd.

 

Krzysztof Gontarek