Komentarze:

  • ~Henry
    [w odpowiedzi dla: ~redapple]

    Pardon moi. Istotnie, umknelo mi. Zwracam honor.

    A co do tematu, to kiedy brakuje przeciwnika, to - pozornie - nie ma konfliktu i problemu. Stad pewnie takie, a nie inne podejscie panow od ACTA.

    05-11-2011, 15:09

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Krzysiek
    [w odpowiedzi dla: ~redapple]

    Jeśli nie do końca zrozumiałeś wydźwięku ostatniego akapitu, to pozwolę sobie wyjaśnić. Rzetelność wymaga podania argumentów dwóch stron. Niestety ta druga strona, próbująca od lat potajemnie przeforsować ACTA, nabiera wody w usta i unika mediów, kiedy o to pytają. Dlatego warto publicznie zachęcać do odkrycia kart i zadawać publicznie pytania. Pozostawione bez odpowiedzi publicznie zadane pytania zwracają także uwagę ludzi, którzy wcześniej nie byli daną sprawą zainteresowanie. Im więcej osób zacznie pytać o ACTA i interesować się tym tematem, tym większe prawdopodobieństwo, że nie zostanie to przepchnięte tylną furtką i niemile nas zaskoczy po fakcie.

    05-11-2011, 12:33

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~krowa mućka

    z filmu: "niedługo odbędzie się w Parlamencie Europejskim głosowanie nad ACTA, to okazja, żeby raz na zawsze powiedzieć raz na zawsze 'NIE' temu niebezpiecznemu traktatowi"

    Nie chcę się wyśmiewać z cennej inicjatywy, ale to nie będzie 'raz na zawsze'. Będą to próbowali przepchać pod innymi nazwami, na spotkaniach w sprawie rybołówstwa, bagatelizowali, zmieniali nieistotne szczegóły - powtórka z patentów na oprogramowanie, tylko zapewne do n-tej potęgi.

    I skończy się najpewniej pozornym sukcesem przeciwników ACTA - gdzie malutki zwrot "as such" (czyli 'jako taki') odwraca kompletnie znaczenie reszty sformułowań

    05-11-2011, 11:27

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~redapple
    [w odpowiedzi dla: ~Henry]

    Czytałeś całego newsa czy tylko okiem rzuciłeś od góry do dołu? Ostatni akapit.

    04-11-2011, 21:40

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Henry
    [w odpowiedzi dla: ~redapple]

    O co ci chodzi? z twojej wypowiedzi nic nie wynika, to wewnetrzna sprzecznosc.

    1. Jacy "wy"?
    2. Jaki film?
    3. Czym i kto zastraszyl kogo?
    4. Jakiej rownowagi, skoro sam piszesz, ze rozumiesz zagrozenie? jakie widzisz strony?

    Czlowieku, ogarnij sie i przemysl na przyszlosc to, co chcesz przekazac, bo belkoczesz intelektualnie.

    04-11-2011, 19:04

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy