Dziękuję autorowi za wykonaną pracę. Bardzo jednak proszę autora aby przeczytał komentarze i: 1) ujrzał przesadnie negatywny wpływ jaki na niektórych wywarł; 2) dostrzegł swoją odpowiedzialność; 3) nie stosował sądów kategorycznych, tylko podchodził do rzeczy z większym dystansem i rezerwą. Dziękuję i pozdrawiam.
PS. Ja też dostrzegam, że czasami mnie podobnie ponosi, gdy chcę robić dobrze, a lekko przesadzam formułując zbyt daleko idące wnioski. Nie mówię o strasznie daleko idących wnioskach, tylko o _lekkiej_, a jednak w miarę istotnej, przesadzie. Dobrze czerpać lekcje z takich sytuacji :)
PPS. Jeśli autor mógłby się do tego jakoś na spokojnie ustosunkować (jakkolwiek - np. jakiś widoczny koment albo dodatkowy artykuł połączony z poprzednim, a może nawet edycja pierwotnego artykułu?), to wydaje mi się, że byłoby to dobre i przydatne :)
Autor chyba nie wie o co chodzi w tym klikaniu. Każda akcja dostaje pieniądze od sponsorów na których strony mogą wchodzić klikacze. Im więcej wchodzą na strony sponsorów tym bardziej mogą ich zachęcić do wpłacania pieniędzy na fundację/cel. Czyli nieprawdą jest że ilość kliknięć nie działa. Autor poszedł na skróty i nie ujął kilku kwestii w artykule.
żałośni są ludzie wierzący że klikanie coś daje
Kliknę se skończy się wojna w sudanie! ta jasne... już to widzę...
Kliknę se miliony razy to na pewno skończą wojnę w sudanie! buhahahahahahahhahaa
Miliony osób będą klikały miliony razy, teraz się skończy wojna w sudanie!
Tyle właśnie logiki widzę w tych waszych klikaniach, równie dobrze można by napisać bota resetującego modem po nowe ip, czyszczącego ciasteczka z przeglądarki i klikającego miliony razy dziennie, ciekawe jak się to przeniesie na realną kasę, chyba na rachunki za prąd i internet.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.