Czasem myślę sobie, że twórcy antywirusów na mac'a zachowują się jak SuperDepress albo Fakd w szczycie sezonu ogórkowego.
Na prawdę przez 15 lat używania mac'a w domu a także profesjonalnie nic mnie nie zaatakowało.
Można mówić, że miałem szczęście... etc.
Cóż... lepiej mieć szczęście niż nie ;)

Co, u diabła, jest nie tak z tymi tagami? Poprzedni wklepałem wg przyjętych zasad DI go skopało, następny wg intrukcji obok okienka edycji i też nie wyszedł...
Chodzi o te dziury:
http://www.googl(...)+pwn2own

Ach, sorry, jeszcze to: "Nie nazwałbym dziurą konieczność zaznaczenia jednego okienka w opcjach."
Może i nie, ale http://www.google.pl/search?q=safari+pwn2own z pewnością na to miano zasługują :)

"program może się uruchomić ale numer karty musisz wpisać własnoręcznie"
Makówkarze są przyzwyczajeni do jego podawania ;D
Owszem, to jest bardzo prymitywny syf, ale działa. Na bardziej wyrafinowane rozwiązania przyjdzie pora, gdy się właściciele jabłek nieco podszkolą w bezpieczeństwie i proste sztuczki przestaną być skuteczne.
"To wtedy porozmawiamy."
Wtedy to będzie za późno. Wtedy, to ja będę sobie mógł pogadać z kimś, kto nie zlekceważył obecnej sytuacji, włożył miedzy bajki zapewnienia, że MacOS jest nietykalny i nauczył się zabezpieczać swój komputer. I tylko ta osoba będzie mogła się śmiać z windziarzy, reszta sama będzie pośmiewiskiem.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.