
Nowy kolorek będzie im pasował do białych kozaczków. Jakie to trędi :)))
Można się śmiać z lemingów, wyznawców itd - na pewno jest ich sporo. Ja mam wersję 3GS mimo że też uważam wyznawców/lemingów za delikatnie mówiąc mało mądrych. Po prostu... używa się go wygodnie, jak kiedyś starych siemensów czy nokii - nie ma żadnych opóźnień, wszystko reaguje tak jak się człowiek intuicyjnie spodziewa. Biorę do ręki pierwszy lepszy telefon z androidem i od razu oops - tu minimalne opóźnienie reakcji na dotyk, tu coś się zacina, tam reaguje w absurdalny sposób... jakoś Steve potrafił zrobić by tak się nie działo. Siła w jednolitym sprzęcie... Szkoda że ma idiotyczne podejście co do tego co wolno a co nie - trzeba robić jailbreak'a by mieć kilka podstawowych funkcjonalności (np. raporty SMS czy ekran "today") :(
Nie chodzi o to żeby wyprodukować tylko o to, żeby wejść na rynek w odpowiednim momencie :)
Teraz całe stada lemingów się zadłużą żeby to kupić i być w tej magicznej grupie którą na tą zabawkę stać.
Koleś wyżej od cyklu życia produktu ujął to świetnie.
Uczyć się, uczyć drodzy państwo od Jobsa. To jest geniusz marketingu. Wytworzyć produkt ceną przewyższający wszystko na rynku, sprzedać go ludziom których na niego nie stać i na koniec, kiedy cykl życia produktu zaczyna mijać, sprzedać go jeszcze raz bez żadnej zmiany!
Myślę, że gdyby zsumować w dziedzinie technologii wszystkie innowacje Apple, Google i innych gigantów razem, to byłyby one mniej warte niż 1/10 pomysłów w dziedzinie marketingu Jobsa.
A najlepsze, że ludzie w to wierzą. To więcej niż religia, to po prostu zbawiciel, tyle że tym razem zamiast chodzić po wodzie dokonuje tego w marketingu. On mógłby wznowić produkcję Poloneza, zmienić lakier i sprzedawać go jako konkurenta nowego mercedesa S. I kupili by go ci których na mercedesa nie stać, choć zapłacili by więcej niż mercedes kosztuje. Geniusz. Wielki szacunek dla niego.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.