
Haha mam tę aplikację z marketu - i uważam że warta była swojej ceny (kiedyś chyba 1$) - Jak ktoś pobiera appsy z internetu ,i instaluje bez sprawdzania do czego program ma dostęp(widać to przed instalacją) to już jego problem:D. Tak przy okazji Walk & text dodatkowo po każdej aktualizacji przy pierwszym uruchomieniu sprawdza czy został pobrany z androidmarket. Raz rano aktualizowałem a włączyłem pare godzin później gdy nie miałem zasięgu internetowego - żadne smsy nie zostały wysłane - wyskoczył tylko komunikat o niemożności sprawdzenia licencji, lub o konieczności ponownego zainstalowania aplikacji z poziomu android market
@macgreg: "Tak przy okazji Walk & text dodatkowo po każdej aktualizacji przy pierwszym uruchomieniu sprawdza czy został pobrany z androidmarket. [...] wyskoczył tylko komunikat o niemożności sprawdzenia licencji, lub o konieczności ponownego zainstalowania aplikacji z poziomu android market"
No właśnie. Bardzo szybko zhakują tę aplikację i zapewne wszystkie następne tej firmy. I skończy się kasa...
Uderzenie w finanse jest najskuteczniejsze i najboleśniejsze dla biznesmena.
Co znaczy podróbka? Każda tetrisowa gra jest podróbką oryginału? Rozumiem ukradzioną aplikację ale podróbkę? Na tym polega konkurencja, że mam kilka programów do wyboru z danej kategorii, o podobnej funkcjonalności.
Nie ma i nie potrzebuje aplikacji Walk and Text. Ale po takim numerze - nigdy bym jej nie pobrał. Albo twórcy sami podcięli gałąź na której siedzą albo ktoś im zrobił niedźwiedzią przysługę.
Poza tym w markecie jest mnóstwo bezpłatnego, porządnego softu. I to sobie cenię. Kupiłem kiedyś Extended Controls i po którejś aktualizacji nie dało się tego używać. Więc drodzy redaktorzy - nie wszystko co płatne jest lepsze. A takie nagonki na rzekome "podróbki" są gorsze.

@bander zwierz "No właśnie. Bardzo szybko zhakują tę aplikację i zapewne wszystkie następne tej firmy. I skończy się kasa...
Uderzenie w finanse jest najskuteczniejsze i najboleśniejsze dla biznesmena"
Na szczęście nie wszyscy korzystają z pirackiego oprogramowania. Za ciekawe (unikalne) aplikacje warto zapłacić przysłowiowe "piwo". gdyby nie artykuł nie wiedziałbym o tego typu metodach walki z nieuczciwymi userami:P . Czy to dobre podejście - trudno powiedzieć, ale po wysłaniu tego typu spamu z mojego telefonu na pewno było by mi głupio przed niektórymi znajomymi i drugim razem zastanowił bym się co i skąd ściągam i instaluję:P

Tylko Symbian, którego Nokia już oficjalnie nie będzie wspierać, ponieważ przejdzie na Windows Phone :) Tak... Bądźmy elitarni, miejmy na komórkach odpowiednik Win95 zamiast Win7 ;)
Jak Ty już coś walniesz to tylko zbierać szczęke z podłogi bo nawet ameba ma większy iloraz inteligencji :)
Android coraz bardziej staje się coraz większym żartem. Rozczłonkowanie wersji, problemy/brak aktualizacji, magiczne ssanie danych w tle, bateriożerność, brak kontroli legalności aplikacji w Android Market, chęć ograniczenia dostępu do kodu źródłowego.
Coraz mniej podoba mi się android. Oby konkurencja (BadaOS, Meego i miejmy nadzieję inne), dały popalić Androidowi.
Ja często ściągam piraty, tylko "pewne", bo zwyczajnie płacę moją kartą, kopiuję instalkę na peceta, rezygnuję, instaluję przez adb, a forsa następnego dnia jest "odmrożona".
Jak był czas 24h na zastanowienie to oczywiście sprawniej szło.
Do zabezpieczeń typu sprawdzanie połączenia czy to z androidmarketu facet napisał automatyczny unwrapper, bardzo przyjemny - wywala te znane sobie zabezpieczenia, wyświetla gdzie i zostawia apk'a jeszcze zdekompilowanego, można od razu spakować i podpisać, a jeżeli nie przechodzi to grzebać w plikach.
Z programami "za piwo" ofc. się tak nie bawię, jeżeli któryś mi się spodoba to kupuję i już, z tych droższych mam tylko MyBackup, widziałem Ambling books reader czy coś w ten deseń, nie pamiętam dokładnie ile krzyczeli ale kojarzę że powyżej 10$ za odtwarzacz mp3 z funkcją zakładek...
Jeżeli któregoś "pirata" używam i widzę, że jest mi potrzebny to też go kupuję.
W Androidzie boli mnie brak możliwości programowania w C++ (wiem że jest jakiś mostek i można korzystać ze swoich skompilowanych bibliotek) taki mostek to za mało, chodzi mi dostęp do GUI itp.
Gdyby była dostępna biblioteka w stylu QT to w ogóle miód.
Doceniam pracę programistów ale IMO lepszym rozwiązaniem byłoby zrobienie kilku "licencji" na jedną aplikację i to nie tak, że 10 razy trzeba wrzucać do marketu tylko rozwija się lista i ceny, jeżeli ktoś chce podstawę tylko bez reklam to płaci 50 centów (największy pirat nie będzie się szarpał o złotkówkę z groszami) i developer ma kasę, reszta kupi sobie lepsze/gorsze ale kupi, nie ściągnie.
Im bardziej ktoś zabezpiecza tym bardziej wołą "Tu jestem!, złam mnie jeśli potrafisz, czasami masz humor... no a jak już jest złamane to dlaczego nie wrzucić w świat?
I co jest złego w Win95? Przynajmniej wirusów nie ma.
@macgreg
Widzisz,każdy medal ma dwie strony.
Kwestia czasu,aż pojawią się "dowcipne" (lub złośliwe) aplikacje wysyłające sms-y lub emaile o tej treści po znajomych - coś takiego nie wymaga jakiejś wybitnej wiedzy programistycznej (wystarczy odpowiednia motywacja) - jak odróżnisz taki "żart" od walki z tymi,co to "ściągnęli i nie zapłacili"
Do wszystkich którzy używają na swoich przenosnych urządzeniach rozbudowanych systemów jak android czy też rozbudowanych programów - Najpierw przyglądnijcie sie swojemu PC'towi, kiedy już będziecie go mieli opanowanego przynajmniej w 90% (bo teraz pewnie wiekszośc ma w 50%) oraz jak w nim będziecie mieli porządek bez poinstalowanego syfu, toolbarów, trzech antywirusów 4 menadzerow plikow i 5 klientow FTP. To wtedy dopiero mozecie myslec o korzystaniu z dobrodziejstw smartfonow. Do tego czasu łapy z daleka bo bedzie kara. To jest dopiero poczatek, niebawem po wpisaniu swojego nicka czy emaila z gmail dostaniecie liste swoich sprosnych sms'ow do kolezanki.

Ty na poważnie z tym "nie ma wirusów"? Używałem Win95 i wirusy były, więc nie gadaj głupot. Poza tym zapomnij o sensownym używaniu 95 do czegokolwiek, bo to był system, który posiadał wiele dziur, miał problem z obsługą urządzeń i bonusem było: brak obsługi DMA, USB i FAT32 do Service Release 1 i 2, żeby wymienić poważniejsze ograniczenia. Nawet nie mówię, że duża część oprogramowania miała by problem z instalacja lub działaniem. Tak więc po raz kolejny pokazujesz jak kiepsko się znasz na rzeczach, o których sie wypowiadasz. Dlatego lepiej byś czasem milczał, bo gdy coś piszesz to z Twojego tekstu wieje taka ignorancja i głupota, że aż odrzuca człowieka. Ale czego mam się spodziewać po trollu-fanatyku z ramienia PiS? Ich fanatycy nie grzeszą inteligencją zazwyczaj :) Znam tylko jednego, który pisze w miarę z sensem, ale nawet gdy się coś mu wytknie i nie jest to walka Po-PiS tylko wspomni coś, co jest ewidentnym omijaniem lub naginaniem prawdy w jego postach, to przyjmuje to jako atak na siebie i partię. O Tobie nie piszę, bo szkoda słów na ocenę.
Nie kłam, błedy zostały wyeliminowane.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.