Spoko, piraci i crackerzy zajmą się i tym. I znów legalny user, który kupił grę za ciężko zarobioną kasę (jedna gra - 200zł?!) będzie ostatecznie zmuszony ściągnąć "pirata", bo do problemów z wszelkimi DRM-ami czy innymi online'owymi zabezpieczeniami nie potrafiącymi poprawnie działać dojdzie spam wyskakujący w środku boss fighta albo crashe z powodu utraconego połączenia z serwerem spamu.
Nie oglądam telewizji bo drażnią mnie reklamy. Jednak z grami jest troszkę inaczej. Tutaj wielu młodych w ogóle nie zapłaci za grę mmo dla przykładu bo rodzice mu nie kupią a sam nie ma z czego płacić.
Tutaj system reklamy sprawdza się znakomicie. Płacący użytkownik cieszy się grą jak by nigdy nic. Ten nie płacący część zawartości ma zablokowaną bądź ograniczoną i pokazuje mu się reklamy. Proste jak budowa cepa a dobre dla wszystkich.
Ja bez przerwy obecnie spotykam się z takim modelem. W grach MMO jest on o tyle dobry że Ci "darmowi" gracze zapełniają serwer przez co nie czujesz się jak w mieście duchów a ten płacący ma po prostu lepiej.
Pomijam tytuły w których płacenie nie odbywa się na zasadzie "daj nam swoje i graj" tylko na zasadzie "płać płać płać by być naj". To jest po prostu pomyłka i chory wymysł jakiegoś niedouczonego marketoida. Wtedy łatwo zniszczyć grę jak to się stało np z Voyage Century. Zrobili grę w której postać nic nie robi tylko stoi w miejscu i zyskuje lvl za to stanie. Gra w którą nawet nie trzeba grać. Bezsens.
Myślę że takie reklamy w grach w sumie bardzo nie przeszkadzają w przeciwieństwie do tych w filmach - tam człowiek relaksuje się oglądając i nagle pojawia się produkt - szału można dostać. A grając w jakąś grę akcji człowiek na bilboardy, małe obiekty itd. uwagi nie zwróci w ogóle ;)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.