
Mp3 teraz i 10 lat temu to już nieco inne algorytmy. Owszem kiedyś była kicha i dźwięku 128 nie dało się słuchać, ale porównaj utworek na 128 sprzed 10 lat i obecny. To nadal algorytm stratny, bo logiczne, że z kilkudziesięciu MB nie zrobisz kilku MB bez strat, ale zmieniły się choćby modele ludzkiego słuchu, są wydajniejsze i lepsze algorytmy kompresji oraz kilka innych drobiazgów. Dzięki temu dźwięk jest lepszy jakościowo, choć nadal algorytmy stratne będą o niebo gorsze niż wspomniany FLAC. Nawet z bitrate około 400-500 ciągle dźwięki na pewnych częstotliwościach będą obcięte, "spłaszczone", bez wyrazu. Tego nie da się bowiem w nich uniknąć. Takie są wady algorytmów stratnych w porównaniu do bezstratnych. Jakość kosztem miejsca na dysku. A że flacjest bezstratny to można jedynie z nim inne bezstratne porównywać. Ale w czym? Zajętości miejsca na dysku?

Gdyby sprzedawali FLAC a nie tylko MP3 to by audiofile kupowali a tak to wolą ściągać...
Gdyby sprzedawali OGG/Vorbis a nie AAC z DRMem to by linuksiarze kupowali...


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.