
group, el_fuego
Ale "grupa Anonymous" lepiej brzmi, jest bardziej medialna. Można wtedy, ładnie podzielić ludzi i powiedzieć: "Ci terroryści, pedofile, hazardoholicy z grupy Anynomous, a nie: "Ci wkur...ieni zwykli ludzie z rożnych zakątków świata".
Przyłączam się do group - jacy członkowie? Ze niby, co Anonymousowi mają legitymacje i płacą składki? Po czym odróżnia się próby dostępu do witryny będące obciążaniem przez Anon od zwykłych użytkowników, którzy chcą otworzyć stronę? Takie gadanie, to tylko krok do tego, żeby ścigać KAŻDEGO w internecie, bo otwierając jakąkolwiek witrynę zużywamy część jej zasobów (co jest na pewno fragmentem jakiegoś ataku :P).


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.