
Morał taki: kupujcie KAV, oczywiście jeśli posiadacie uprawnienia do obsługi komputera, o wymaganiu których pan K. kiedyś tam wspominał.
Jak czytam wypowiedzi niektórych "ekspertów" to śmiać mi się chce.
W Czernobylu nie było wybuch jądrowego!
Nastąpiła eksplozja w elektrowni, jej następstwem był pożar i doszło do WYCIEKU SUBSTANCJI RADIOAKTYWNEJ i skrzenia promieniotwórczego.
Poza tym niektórym się chyba wydaje, że takimi złożonymi systemami jak elektrownie, czy systemy na lotniskach steruje się jakim plug-inem do firefoxa :)
Czytając wypowiedzi na forum o grzybkach, izolowaniu sieci dla księgowych, zadałem sobie jedno pytanie jaki cel założyłbym tworząc takiego robaka. I mój scenariusz wynikałby z następujących założeń:
1. Sieć nadzorująca pracę reaktora na pewno jest izolowana od świata
, a po drugie są tam komputery przemysłowe więc zawleczenie robala poprzez pendrive odpada.
2. Skoro nie wyłączę rdzenia reaktora to patrz punkt 3.
3. O wiele bardziej efektywny atak byłby przeprowadzony na stację transformatorową elektrowni, która jest podpięta do sieci ponieważ pewne operacje przełączeniowe muszą być koordynowane z innymi elektrowniami lub stacjami transformatorowymi. Dlatego infekcja stacji transformatorowej elektrowni, a następnie jej włączanie do sieci krajowej i wyłączanie spowodowałoby efekt kołysania mocy w systemie energetycznym kraju. To natomiast spowoduje odłączenie wszystkich elektrowni przez zabezpieczenia. Uruchomić to ponownie to już parę ładnych dni i duże straty w gospodarce o chaosie nie wspomnę.
W postaci "grzybka" nie. Ale nie radzę Ci być w pobliżu gdy nastąpi stopienie rdzenia i dotrze on do podziemnych wód. Zapewniam że efekt nie będzie wcale mniej imponujący od "grzybka".


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.