De0 - nie rozumiesz, udajesz że nie rozumiesz albo chcesz nie rozumieć.
Fundamentem prawa, na którym oparta jest cywilizacja europejska jest odpowiedzialność za popełnione czyny. Wyrok duńskiego sądu najwyższego sankcjonuje tu dostęp do narzędzia jakim tu jest konkretny portal. Narzędzia za pomocą którego dopiero ewentualnie możemy popełnić przestępstwo (w świetle tegoż prawa!)... albo i nie.
Dlatego jest to schyłek cywilizacji europejskiej. Co będzie potem - trudno powiedzieć, ale jestem pesymistą i mam do tego podstawy. Sam zresztą przyznałeś że w tej walce w interesie paru instytucji reszta obywateli jest okradana w biały dzień.
A postęp technologiczny? Oczywiście, istnieje. Ale co nam przyjdzie z niego, gdy zostanie szybko wdrożone prawo które będzie szykanowało pełne korzystanie z jego dobrodziejstw? Przykładowo w Korei Południowej wszyscy dyskutanci na jakimkolwiek forach mają obowiązek rejestrować się i rozmawiać tylko i wyłącznie pod swoim prawdziwym imieniem i nazwiskiem - w przeciwnym wypadku mogą być ścigani z pełną surowością tamtejszego prawa. I co ci w takim przypadku pomoże postęp technologiczny? Jeśli chcąc zachować anonimowość, stawałbyś się automatycznie przestępcą i musisz zejść do podziemia?
De0, dokładnie. Co do piracenia, to ja jak już wiele razy mówiłem piracę tylko dlatego, że mi narzucają cenę. Jak np. mógłbym zapłacić tyle ile chcę/uważam za słuszne, to bardzo chętnie bym kupował oryginały. No, ale mam Linuxa więc problem mnie do pewnego stopnia nie dotyczy, chociaż lubię pograć w simsy czy SPORE, które świetnie działają na wine bez kombinowania (tzw. status Platinium). A one są właśnie z tego szwedzkiego sklepu o bardzo konkurencyjnych cenach wspomnianego w tekście. Dlaczego? Przeczytaj jeszcze raz dokładnie ten komentarz, zwłaszcza pierwsze 3-4 zdania, to się dowiesz ;-).

trudno nazywać cenzurą coś, co na dłuższą metę nie działa, a nie działa dlatego, że rozwój technologiczny postępuje wykładniczo. nie ma więc mowy o upadku cywilizacji tylko o nieustannie przyśpieszającym postępie. walka z piractwem jest najlepszym przykładem na to, iż nie wszyscy za tym postępem nadążają i dlatego ostatnim ich murem obrony jest również nie nadążające za postępem, przestarzałe prawo - czego ubocznym i zarazem negatywnym efektem jest obciążenie naszych kieszeni.
należy zdać sobie sprawę, iż tak naprawdę tzw. "piractwo" nic nas nie kosztuje (trudno tu mówić o jakiejkolwiek szkodliwości społecznej), natomiast walka z nim w imię interesów paru zdziadziałych instytucji na koszt obywatela to nic innego jak kradzież w biały dzień.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.