
Internet jest powszechny, ale nie jest jeszcze moim zdaniem na tyle, by od niego uzależniać uruchomienie oprogramowania.
Oczywiście oprogramowanie klient-serwer rozumiem jak działa i jak ma działać. Jestem za dopóki jest to w miarę lekkie i może się cache'ować na dysku. Ściągać co rusz kilkaset MB to nie jest fajne. A samo choćby streamowanie tylko wyjściowego obrazu może zapchać łącze konkretnie jeśli się słabo zoptymalizuje to. Do tego weź pod uwagę opóźnienia w systemach szybkiej reakcji. Nie mówię jednak "nie". Musi się to tylko nieco rozwinąć, a przede wszystkim infrastruktura szybkiej sieci.
Co do darmowego i OpenSource masz rację. Niektórzy freeware od OS nie odróżniają, choć róznica jest taka jak wspomniałeś, tu binarka, tam kod źródłowy za darmo. No i zakaz dekompilacji w tym pierwszym najczęściej ;)
Kierchu, jak widzisz pisałem o przywiązaniu do oprogramowania co tylko potwierdziłeś. Rzeczy możliwe do zrobienia w GIMP-ie, a Ty potrzebujesz do tego PS, bo nie chcesz nawet alternatywy sprawdzić. I Ty mówisz o buncie czy jakichś działaniach na szkodę monopolisty? Dorwali Cię jako korporacja i się śmieją z takich jak Ty. Pirat nie pirat, ale używa NASZEGO softu, a legalne alternatywy tracą na tym. Kto się śmieje? Ty z piracenia ich produktu, czy oni z powodu tego, że Cię złapali na haczyk?
No i o przewadze gry nad badaniem statystycznym... Takie badanie odnosi się zwykle do określonego punktu w czasie. Gra natomiast uwzględniając jakieś tam punkty "informatyczne" może dostarczać wiedzy bieżącej. Czyli ciągle odpowiada na konkretnie zadane pytanie. Jest jakby pytaniem permanentnie zadanym i osiągającym permanentnie odpowiedzi.
Coś jeszcze przychodzi mi do głowy! Gra w internecie mogłaby być np. atrakcyjną formą badania statystycznego - przecież w obu przypadkach jest to interakcja wobec pewnych zasad. Ba, Badanie statystyczne to wprawdzie praktyczne zadanie ale dostarczające wyłącznie statystycznej informacji do wykorzystania wyłącznie obliczeniowo-deklaratywnego. Jednak istnieje wiele badań w których ustalone zasady prowokują konkretną reakcję a nie tylko jej deklarację.
Marzą mi się więc gry będące atrakcyjną formułą badań rzeczywistości. Co z nich mogłoby wynikać? Pewnie dobrze byłoby zaimplementowć weń korzyść ekonomiczną, zdobytą w virtualu i przeliczoną na korzyść rzeczywistą - naukowców wówczas prawdopodobnie by nie brakło.
Jasne! Nowe metody płatności! O to właśnie chodzi! Np. NOWY PIENIĄDZ! Stworzony wyłącznie w celu nabywania wirtualnych wartości. Czyli system przetwarzania pieniądza funkcjonującego dla wartości rzeczywistych (zarobione w "realu")na pieniądz funkcjonujący dla wartości virtualnych. Oczywiście nasuwa się również potrzeba zastosowania systemu odwrotnego - czyli zamieniającego pieniądz uzyskany w "virtualu" na pieniądz funkcjonujący dla wartości rzeczywistych. Oba systemy mogłyby zostać np. zbilansowane!


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.