no baa
jest pewna prawda bardzo stara, lecz prawie nikt z niej niekorzysta
"zlo zwalczaj dobrem" - Jezus
i prosze nie traktowac mojej wypowiedzi jako zagorzalego "wierzacego".. co to nie rob tak bo to sie bozi nie podoba, pojdziesz do piekla...
ten cytat sam w sobie jest bardzo madry, nawet dla ludzi ktorzy sa ateistami
Oni nie uczą, jak unikać nieautoryzowanego użytku przez własną osobę. Oni tylko dali do zrozumienia: "chcesz korzystać z PS, to dobrze, jednak ktoś na tym straci XXXXX[przyp. autora kwota wzięta z sufitu]". Inaczej rzecz ujmując, oni popierają takie zachowanie, lecz chcą wpoić społeczeństwu, że dzięki temu będą mieć prawa do roszczeń w stosunku do wszystkich. Czytelnikom przypomnę jeszcze, że nie tak dawno jedna z amerykańskich organizacji "antypirackich" określiła ruch OpenSource, jako gorszy od nieautoryzowanego użytku. W prawie amerykańskim istnieje taka tradycja prawna, że korzystanie z produktów konkurencji jest niekiedy gorsze od nielegalnego stosowania naszych pseudotowarów(np. DMCA). W przeświadczeniu amerykańskim istnieje brak rozróżnienia między dwoma stanami. Dlatego te organizacje coraz silniej naciskają w tamtym kraju, a także chcą rozszerzyć tę politykę na resztę świata. Nie dajmy się oszukać - nie dajmy się uzależnić od komunizmu. W USA niektóre towary, odtwarzacze płyt, a także wiele innych rzeczy jest nielegalnych. Dotyczy to tylko rzeczy konkurencyjnych do produktów wytwarzanych przez amerykańską gospodarkę. Chęć straszenia czymś, co powszechnie(i nieprawidłowo) określa się nielegalnym oprogramowaniem, to tylko chęć odwrócenia uwagi od scen rozgrywanych poza kurtyną.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.