Ludzie nie myślą... Przykład? Koleżanka pisała jakiś referat z ekonomii, chciała, żebym jej go wydrukował, ostrzegałem ją wcześniej, że najlepiej jakby wyeksportowała do PDF, bo mogą być problemy z odczytaniem, bo nie uznaję M$ Office i nie mam, bo mnie nie stać na wyrzucanie pieniędzy w błoto. Przyniosła *.docx, online convertery odmawiały posłuszeństwa, OpenOffice jakoś otworzył, ale rozjechane było (ona miała tam wszystko, spis treści, numerowanie stron itp.), Cóż... trudno, jakoś to na miejscu poprawiła i wydrukowałem (a spieszyła się, bo musiała jechać daleko oddać ten referat). No i jak ja, informatyk mam lepiej znać się na sprawach biurowych niż ktoś, kto studiuje ekonomię? To jakaś kpina... I jeszcze uczelnia wymaga stosowanie przez nich tego zafajdanego MS Office... To niech ich chociaż nauczą eksportować do PDF... Słyszałem, że są takie dodatki, nawet do otwierania plików OpenOffice'a - nie wiem na ile dobrze to działa, ale monopol musi się kręcić, więc nie mogli nie wprowadzać tej funkcjonalności, bo jeszcze ludzie by się dowiedzieli, że jest coś takiego jak OpenOffice i do redagowania kilku stron sprawozdania itp. całkowicie się sprawdza.
Polska to dziwny kraj dlatego też wszystkie komputery i systemy kręcą się wokół Microsoftu, gdyby ludzie zaczeli myśleć to cieńko widziałbym już Microsoft ale niestety Monopol jeszcze musi porządzić, ale wkrótce to sie zmieni w końcu ile czasu ma trwać stale jeden Monopol jakim jest Microsoft ?.
Ciekawe kiedy Google apps pojawi się w Polskich urzędach zamiast Microsoftu
~Tadeusz: Popieram. Niestety Twoje przekonania są w mniejszości :( Na uczelniach wyższych też monopol na MSDNAA, to już mniejsza z tym, że jako studenci nie płacimy za to. Ale uczelnia płaci chyba 1000 dolarów miesięcznie. No i jeszcze wymagane jest korzystanie z tego... Oczywiście mamy kilku prowadzących którzy nie wymagają korzystania z oprogramowania tylko dla Windows'a (do trzeciego roku i dalej udaje mi się nie używać Windows'a bo nie chcę go instalować). A tak to normalnie zamiast Matlab'a używałem QtOctave, zamiast Excell'a OpenOffice Calc, z baz danych bez przeszkód MySQL, PhpMyAdmin używałem, zamiast Turbo Delphi, FreePascal z włączoną zgodnością z Delphi. W pracowni komputerowej tylko dla studentów już wprowadzili Ubuntu. Ja korzystam z Arch'a i jakoś nie widzi mi się powrót do totalnego braku jakości produktów monopolistów...


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.