Że co? Od kiedy złodziej ma godność? Gdyby miał to by nie kradł. Rozumiem sytuacje ekstremalne: "Nie mam co do garnka włożyć i umieram z głodu.". Ale to nie był taki przypadek. Zwykłe przestępstwo i tyle, ale tym razem nagrane i dzięki temu po sprawdzeniu autentyczności zapisu można śmiało ścigać ujętych w kadrze. Złodzieje czuja się pewnie i robią co chcą. Brak piętnowania takich osób. Gdyby w sklepach pojawiły się zdjęcia z kamer ochrony i podpisane: ukradł X, Y, Z to moim zdaniem nawet klienci byliby ciekawi czy przypadkiem ktoś z "wiszących" koło ich torebki, plecaka nie stoi za blisko. Rozumiem że GIODO by się czepiał, ale to jak dla mnie podobne do polityków. Swoją działalnością sprawiają, że stają się osobami znanymi publicznie ;)

Dlaczego ofiara ma się bać czy czasem nie naruszy "godności" oprycha?
Byc może dlatego, że 'naruszając godność' sama staje się oprychem.

"Z uwagi na możliwość naruszenia prawa o ochronie prywatności oraz prawa do wykorzystania wizerunku osób trzecich poprosiliśmy..."
Jasne, Złodziej A., Złodziej B., Złodziej C., Złodziej D. Złodziej E. mogą ich podać do sądu za naruszenie dóbr osobistych.
zal


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.