Jeden pozew o naruszenie patentu - ok. Zdarza się, Microsoft naruszył patent, to musi ponieść konsekwencje.
Ale taka fala pozwów świadczy już tylko o tym, jak chore jest prawo patentowe w USA. Najgorsze jest to, że póki co rząd amerykański nie widzi w tym jeszcze problemu. Podejrzewam, że taka inicjatywa musi wyjść właśnie od wielkich koncernów. Tylko czy doczekamy czasów, gdy Microsoft powie "jesteśmy przeciwko patentom"?

niech sobie mutują. problem w tym, że tego mutanta choćby nie wiadomo jakby był piękny lub dobry możesz posiać tylko raz (z powodu obecności dodatkowego genu zwanego terminatorem). na tym polega problem z patentami.
mają monopol na roślinkę. to trochę chore.

W USA to już nawet życie patentują, np. korporacja Monsanto patentuje nasiona modyfikowane genetycznie i sprzedaja te mutanty na świat.

powiedzmy tak: prawo patentowe (ogólnie) jest chorym wynalazkiem i bez względu czego by nie dotyczyło to zawsze stanowi jedynie spowalniacz lub zwyczajne ograniczenie służące jednostkom. na pewno nie społeczeństwu.
akurat artykuł dotyczy m$ i ich oprogramowania w którym zawarto jakieś konkretne rozwiązanie. chyba warto tu przypomnieć sytuację sprzed lat gdy m$ walczył z przedpremierowymi zrzutami ekranów z visty tylko dlatego, że nie zdążyli zakończyć procesów patentowych związanych z pewnymi elementami wyglądu "nowych okienek".
"elementami wyglądu". przecież to już jest jakaś paranoja. swoją drogą nic nowego w tym wyglądzie nie dostrzegłem czego bym wcześniej nie widział.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.