Zgadzam się z większością wypowiedzi i skomentuję krótko: Mój dom moją twierdzą i nikt do niego nie wtargnie bez mojej wiedzy i zgody, chyba ze po mnie...
Być może sprawdzają ale głównie firmy, jeden z kolegów na forum pisał że w sklepie przetrzepano mu lapka i nic nie znaleziono... szcześciarz... W mojej firmie był lapek wszystko 100% legal i nero full version... reszty się domyślcie sprawa w toku....
"ale może także wejść do mieszkania na podstawie legitymacji służbowej.
Proponuje troche jedna poczytać, bo na podstawie legitymacji nie mają prawa wejść do naszego mieszkania. Nie uprawnia ich on do wkroczenia do naszego mieszkania. Proponuje troche zasięgnąć informacji na ten temat,zanim napiszecie ponownie taka bzdurę.
To nie chodzi o to czy jakiś program ma swój darmowy odpowiednik, czy nie. Chodzi o zasadę że poco płacić za coś czego tak naprawdę się nie używea. A MS Officem to tylko tako przyklad, jest wiele programów które nie mają soich darmowych odpowiedników i właśnie poto byłyby potrzebne "te jednorazowe bilety" na korzystanie z wybranych softów
po co kto ma kupować MS.OFFICE to listu jak do tego wystarcza byle jaki darmowy program biurowy czy edytor tekstu . Ja od zawsze używam Open Office i K Office i mi to bez problemu wystracza w domu w pracy .
z gadzam się z inną sprawą , żeby wprowadzić jakiś abonament na ściągane filmy z internetu . Bo nie każdy może wydać dużo pieniędzy ,aby oglądnąć sobie raz film, kupiony .
Albo żeby dawali zabezpieczenia do filmów.
A ja myślę że cała sprawa "piratowania softu" jest banalnie prosta do rozwiązania (przyjmniej w znacznej mierze).
Przecież wystarczy wprowadzić licencje czasowe na używany soft i już!!! W dzisiejszych czasach to nie problem!!!
Potrzebujesz napisać list lub cokolwiek w "wordzie" a nie robisz tego codziennie więc wysyłasz "smsa" z prośbą o kod dostępu np. na 24 godz i już, sprawa załatwiona. itd itp.
Umówmy się, małokto chce kupić legalnego softa jak wie że będzie go używał raz na tydzień czy raz na miesiąc. To tak jakby kazali kupić bilet miesięczny na autobus mpk (bo np. tylko takie sprzedają) a pojadę autobusem raz lub dwa w miesiącu. Gwarantuje że mimo iż bardzo możliwe jest spotkanie kontroli w autobusie zaryzukuję na gape. To dlatego są bilety jednorazowe, jest możliwość legalnego korzystania z komunikacji. Czy nie można podobnych "biletów" wprowadzić na softy?????
Poddaję to pod rozwagę Partii Piratów, myślę że macie siłe przebicia i możecie to załatwić. TO BYŁOBY COŚ!!!!


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.