2006: Dla open source to był rok zaskoczeń

Śmiało można powiedzieć, że kończący się rok przyniósł fanom wolnego i otwartego oprogramowania kilka takich wydarzeń, których wcale by się nie spodziewali. Były obok nich także wiadomości nie najlepsze, ale zdecydowanie więcej było tych dobrych. Zapraszam na krótki przegląd wydarzeń, jakie miały miejsce w roku 2006 i były ważne dla świata FOSS.

Styczeń

Rok 2006 miłośnicy FOSS rozpoczęli od wiadomości o tym, że w Massachusetts Institute of Technology ma zostać przedstawiony szkic trzeciej wersji Powszechnej Licencji Publicznej GPL. O nowej licencji mówiono już wcześniej. Miała ona dostosować licencjonowanie wolnego oprogramowania do nowych warunków na rynku, na którym pojawiły się takie zagrożenia dla wolności jak DRM i patenty na oprogramowanie.

Potem przyszła wiadomość nie najlepsza. Amerykański Urząd Patentów i Znaków Towarowych potwierdził prawa licencyjne firmy Microsoft do systemu plików FAT. Jak dotąd jednak decyzja ta nie miała negatywnego wpływu na system Linux, a tego właśnie się obawiano.

Zaskoczeniem miesiąca okazało się ogłoszenie współpracy Open Source Development Labs z… Urzędem Patentów Patentów i Znaków Towarowych. Na mocy tego porozumienia firmy dostarczające otwarte rozwiązania miały informować urząd o „złych patentach”. Ten świetny z pozoru pomysł dziewięć miesięcy później w ostrych słowach skrytykował Richard Stallman twierdząc, że projekt tylko przysłuży się do ukrycia absurdów związanych z patentami na oprogramowanie.

Luty

Drugi miesiąc mijającego roku zaczął się dobrymi wieściami dla twórców i miłośników Firefoksa. Jego interoperacyjność, stabilność, bezpieczeństwo i zgodność ze standardami W3C przekonały francuską żandarmerię do migracji na tę przeglądarkę i klienta poczty Thunderbird.

Tymczasem twórcy innego popularnego i otwartego programu – OpenOffice.org – wystąpili do firmy Sun z propozycją, aby ta zrezygnowała ze swojej nadrzędnej roli i przekazała niezależnej fundacji non-profit własność intelektualną wykorzystaną w projekcie. Miało to pozwolić na szybszy rozwój OpenOffice. Jak dotąd pomysł nie doczekał się realizacji.

Zaskoczeniem lutego było to, jak Microsoft już po raz drugi w swojej historii wszedł w partnerskie układy z dostawcą rozwiązań open source. Otwarte oprogramowanie SugarCRM, przeznaczone do obsługi kontaktów z klientami postanowiono dostosować do potrzeb MS Windows Server.

Marzec

W marcu trzeba było przyznać, że agencje rządowe kochają Linuksa, ale… używają Windowsa. Raport agencji rządowej BECTA (z maja 2005) zalecał brytyjskim szkołom migrację na otwarte rozwiązania. W marcu po przeanalizowaniu informacji na stronie BECTA okazało się, że strona poświęcona projektowi nie potrafi należycie promować otwartych programów i robi wrażenie, jakby linuksowego oprogramowania dla szkół prawie w ogóle nie było.

W Polsce było lepiej. Firma UX Systems rozpoczęła wdrażanie nowego, pozarządowego programu edukacyjnego o nazwie „OpenOffice w każdej szkole”. Najważniejszym elementem projektu było zaoferowanie darmowego wsparcia technicznego dla nauczycieli.

Niedługo potem na stronach Ministerstwa Edukacji i Nauki pojawiła się informacja, w której instytucja ta uznała, iż oprogramowanie Open Office w wersji 2.0 „jest produktem dostatecznie dojrzałym i zaawansowanym zarówno dla potrzeb edukacyjnych, jak i dla zastosowań biurowych w sektorze edukacji i nauki”.

W marcu doszło również do rewolucji w dziedzinie… finansowania Open Source. Firma Mozilla Corp. ogłosiła, że ochotnicy którzy pracowali dla niej za darmo, będą mogli liczyć na wynagrodzenie za swoja pracę. Korporacja zapowiedziała, że przeznaczy na to część zarobionych na Firefoksie pieniędzy.

W ślady Mozilli poszła wkrótce organizacja Open Source Development Labs, która zapowiedziała stworzenie „funduszu koleżeńskiego”, który dofinansuje twórców wybranych projektów.
Kwiecień

Czwarty miesiąc zaczął się ciekawie. Firma Oracle zapowiedziała, że udostępni swoją własną dystrybucje Linuksa. Te zapowiedzi słusznie zinterpretowano jako odgrażanie się Red Hatowi, który wcześniej zakupił firmę Jboss i stał się konkurentem Oracle.

Wielkie nadzieje obudziła w nas Francja. Rząd tego państwa miał głosować nad pierwszą w Europie ustawą, która miała zdelegalizować ograniczenia DRM. Już wcześniej ustawa została przyjęta przez Zgromadzenie Narodowe. Niestety na nadziejach się skończyło, bo późniejsze poprawki Senatu okazały sie bardzo zdecydowane i korzystne raczej dla przemysłu nagraniowego.

Maj

W piątym miesiącu roku firma Sun po raz kolejny dała znać o swojej przychylności dla open source. Zapowiedziano, że system Ubuntu będzie wspierany na serwerach z serii T1, a licencja na technologię Java zostanie zmieniona na „przyjazną otwartym systemom operacyjnym”. Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, że będzie to GPL i na Sun patrzyliśmy podejrzliwie.

Na open source otworzyła się również Motorola, która uruchomiła serwis internetowy umożliwiający dzielenie się kodami źródłowymi, projektami oraz pomysłami ze społecznością deweloperów na całym świecie. Jej konkurent na rynku komórek – Nokia – udostępniła kod swojej przeglądarki dla telefonów komórkowych na zasadach open source.

Maj okazał się również miesiącem otwartej sztuki. W Sieci pojawił się film Elephants Dream stworzony jedynie przy użyciu oprogramowania open source. Film do dziś może stanowić świetny argument przeciwko tym, którzy uważają, że na Linuksie nie da się zrobić profesjonalnej grafiki.
Czerwiec

Władze urzędu skarbowego w Hanowerze obsługującego Dolną Saksonię zadecydowały o migracji z Solarisa 8 na Suse Linux ze środowiskiem KDE. Każdego dnia nowy system instalowany był na 300 maszynach!

W czerwcu oficjalnie potwierdzono również to, o czym fani open source mówili od dawna. Specjaliści z firmy Trend Micro orzekli, że otwarte oprogramowanie jest bezpieczniejsze niż produkty zastrzeżone. Według specjalistów tej firmy, większe bezpieczeństwo otwartych programów wynika z tego, że jest bardzo różnorodne, a dostępność do kodu źródłowego pozwala na szybkie łatanie dziur.

Lipiec

W lipcu było wiele okazji do pisania o open source. Na początku miesiąca Microsoft uległ presji organizacji rządowych, które żądały wprowadzenia ODF do nowego MS Office. O wsparciu natywnym oczywiście nie było mowy, ale gigant zdecydował się dostarczyć dodatek do Office, który pozwoli na konwersję dokumentów do formatu ODF.

Niedługo potem rozpoczęły się kolejne dyskusje na temat formatów, tym razem graficznych. Przedstawiciele społeczności FOSS doszli do wniosku, że potrzebny jest nowy, otwarty format grafiki rastrowej, który pozwoliłby na łatwą wymianę danych graficznych pomiędzy otwartymi programami. Niektórzy sugerowali, że będzie to „powtórne wynajdywanie koła”, ale mimo to prace nad formatem OpenRaster ruszyły.

Zaskoczeniem miesiąca było ogłoszenie, że firma Oracle planuje uruchomić wsparcie techniczne dla użytkowników produktów Red Hata. Larry Ellison z Oracle stwierdził, że jego firma może ot tak odebrać klientów Red Hatowi, gdyż ten nie posiada właściwie własności intelektualnej. Wielu komentatorów stwierdziło, że tym samym wykazana została słabość biznesu opartego na dokonaniach deweloperów open source. Kształt zemsty Oracle za przejęcie Jboss jakby się wyklarował.

Nieco mniejszym zaskoczeniem był atak na szkic trzeciej licencji GPL jaki przypuścił Linus Torvalds, twórca Linuksa. W swojej wypowiedzi na serwisie Groklaw stwierdził on, że funkcjonująca od wielu lat GPL 2 jest prosta i zrozumiała. Tymczasem GPL 3 chce pójść dalej, narzucając niektórym (np. producentom sprzętu) obowiązki związane z „wolnością”.

Ukłon w stronę open source zrobiła firma Google, która ogłosiła utworzenie własnego repozytorium projektów open source, alternatywnego dla SourceForge. Przedstawiciele Google stwierdzili, że to właśnie wolne i otwarte oprogramowanie może przynieść przemysłowi IT świeżość i innowację.

Sierpień

Na początku sierpnia przedstawiciele projektu Fedora oficjalnie wezwali ładniejszą część ludzkości (tj. kobiety) do aktywnego udziału w tworzeniu otwartego oprogramowania. Jednocześnie zwrócono uwagę na to, że kobiety, choć często dyskryminowane w środowiskach open source, są również twórcami ważnych części kodu.

Firma Sun zaczęła powoli ujawniać, że zacznie udostępniać ważne komponenty Javy jako projekty open source. Okazało się również, że plany Sun związane z otwieraniem Javy mogą zajść dalej niż spodziewano sie wcześniej.

Zaskoczeniem miesiąca było zaproszenie deweloperów Firefoksa do… siedziby Microsoftu. Wybrani programiści mieli przez cztery dni pracować wspólnie z kolegami z Microsoftu nad interoperacyjnością Firefoksa i nowego systemu Windows Vista. Zaproszenie przyjęto.

Rozczarowaniem miesiąca było natomiast ogłoszenie, że administracja stanu Massachusetts nadal będzie w swojej polityce wspierać format ODF, ale wielkiej migracji na OpenOffice.org nie będzie. Przeciwko otwartemu pakietowi zaprotestowali niepełnosprawni, którzy uważają MS Office za pakiet gwarantujący lepsza dostępność. Mimo, że dokumentacja będzie otwarta, to trzeba powiedzieć szczerze, że „legenda o migracji w Massachusetts” upadła.

Miłą sierpniową niespodzianką była natomiast rezygnacja firmy Linspire z opłat za korzystanie z technologii Click 'N Run i ogłoszenie, iż technologia ta zostanie udostępniona na zasadach Open Source.
Październik

Na początku października firma Google udostępniła wyszukiwarkę adresowaną do programistów, która pozwala ona na wyszukanie dostępnych w sieci fragmentów kodu otwartych programów.

Deklaracją miesiąca była zapowiedź Komisji Europejskiej, w której ogłosiła ona iż zamierza aktywnie promować systemy i oprogramowanie open source wśród europejskich instytucji sektora publicznego. W tym celu uruchomiona została baza umożliwiająca gromadzenie i wymianę programów oraz wiedzy na temat open source.

To w sierpniu firma Oracle ostatecznie ogłosiła, że Red Hat nie będzie już jedyną firmą, która będzie oferowała wsparcie techniczne dla systemu Red Hat Linux. Oracle zaoferowało tę samą usługę po znacznie niższej cenie. Dla Red Hata był to bardzo poważny cios. Dla nas był to sygnał, że rynek OSS staje się tak drapieżny, jak rynek oprogramowania zastrzeżonego.

Listopad

Zaskoczeniem miesiąca, a może nawet roku, było ogłoszenie na początku listopada, że Microsoft zawarł porozumienie z firmą Novell. Na mocy tego porozumienia obydwie firmy będą pracować nad ułatwieniem użytkownikom jednoczesnego korzystania z Linuksa i Windowsa. Porozumienie to zostało wielokrotnie skrytykowane, a firma Novell została uznana przez niektórych członków społeczności za ognisko zdrady. Eben Moglen z FSF stwierdził, że nawet jeśli porozumienie jest zgodne z licencją GPL, to jest wysoce prawdopodobne, że nie będzie ono zgodne z trzecią wersją tej licencji nad którą ciągle pracuje FSF.

Innym ważnym wydarzeniem listopada było ogłoszenie, że firma Sun udostępni technologie Java ME i SE na najbardziej lubianej przez deweloperów open source licencji GNU GPL.

Były tez inne dobre wiadomości. Firma Adobe przekazała fundacji Mozilla kod źródłowy maszyny wirtualnej ActionScript Virtual Machine. Listopad był chyba najciekawszym i najbardziej zaskakującym miesiącem.
Grudzień

Grudzień nie był dużo gorszy. Na początku miesiąca firma Novell ogłosiła, iż wprowadzi do swojej dystrybucji pakietu biurowego OpenOffice.org obsługę formatu Open XML. Novell zapowiedział również, że kod oprogramowania służącego do konwertowania dokumentów trafi na OXML do społeczności open source. Komentatorzy stwierdzili, że obsługa Open XML w OpenOffice będzie korzystna dla Microsoftu, bo może zwiększyć liczbę przypadków, gdy firmy lub instytucje migrujące na OpenOffice.org będą zmieniać jedynie pakiet biurowy, bez zmiany systemu operacyjnego na Linux.

Miłą i niekontrowersyjną niespodziankę zrobiła natomiast firma Google, która udostępniła narzędzie Google Web Toolkit (GWT) jako oprogramowanie open source. To narzędzie posłużyło już do stworzenia takich aplikacji jak Google Maps, Google Calendar lub Gmail. Teraz do jego kodu ma dostęp każdy deweloper FOSS.

Grudzień był również pierwszym naprawdę dobrym miesiącem dla projektu licencji GPL 3. Simon Phipps z firmy Sun stwierdził, że ta licencja wydaje sie mieć właściwy kształt i nie wykluczył, że Java będzie kiedyś dostępna na jej warunkach.

Co nas czeka po grudniu?

Trudno powiedzieć czego można spodziewać sie w nowym roku. Nie tylko ja, ale również wielu redaktorów innych serwisów poświęconych rynkowi IT i open source twierdziło, że wydarzeń jakie miały miejsce w roku 2006 nikt nie mógł się spodziewać (spójrzmy choćby na porozumienie Microsoft Novell). Ten rok, był rokiem zaskoczeń, na szczęście głównie pozytywnych. Osobiście mam nadzieję, że przyszły rok będzie nas zaskakiwał jeszcze częściej i jeszcze bardziej pozytywnie, czego wszystkim czytelnikom życzę :-).

Marcin Maj