
No i znowu d..pa. Jakby nie można było całęj akcji przeprowadzić bez pośrednictwa f..ckbooka. To już obsesja jakaś.
Jak tak patrzę na to co robicie przeciwko ACTA dla polski to na prawdę nic, co z tego, że przykleicie się do jakiegoś fanpage w stylu "nie zgadzam się na ACTA" lub "nie dla ACTA", prawdę mówiąc to gówno da i gówno zawsze dawało. Sami widzieliście co zablokowało SOPA w USA, zagrożenie wyłączeniem usług i ich dostawców, niektórzy się zdziwili pewnie gdy na niektórych stronach zamiast wyczekiwanych treści zostaliśmy przekierowani na stronę protestu lub otrzymaliśmy informacje iż portal przyłącza się do protestu przeciwko SOPA. Władza ma nas w dupie i pewnie obchodzi ich tyle te wasze krzyczenie co zeszłoroczny śnieg. Pokażmy, że władza powinna bać się ludu a nie lud władzy. Zablokujmy kilka stron, pokażmy wszystkim jak będzie wyglądał polski internet po ACTA. Przekażcie info dalej, kto ma serwis nich odpowiednio spreparuje stronę lub logo, dodając info czym jest i czym grozi nam ACTA. Kto jest z Anonymous ten pewnie będzie wiedział co robić. Niech 23 stycznia władza się dowie co zrobi wkurwiony lud.
tu masz rację.
Kiedyś Polacy umieli walczyć.
A w dzisiejszych czasach "polubić" coś na facebooku, czy napisać post na forum to każdy debil umie.
Niestety wyrosło nam pokolenie narcyzów którzy myślą że ich zwykły post na mało znanej stronie coś znaczy

Twórca tej strony początkowo nie był związany z fan page'em "Nie dla ACTA w Polsce" na Facebooku, ale jak niedawno się dowiedziałam, skontaktował się z jego administratorami i przekazał im wszystkie pliki potrzebne do blackoutu. Wkrótce ma pojawić się więcej informacji na ten temat.
Odłożone na później tylko po to żeby społeczeństwo oswoiło się z ta myślą ze to potrzebne, nie nieuniknione i "prawo" które po odczekaniu i przyzwyczajeniu zostanie wprowadzone, bo to niby dla spolszczanego amerykańskiego dobra... Bez względu na to co chcą obywatele, to tylko kwestia czasu i nie myście ze władze słuchają "szarej pospolitej społecznej masy" korporacja i biznes na pierwszym miejscu nawet za cenę prawa do wolności, prywatności i jak widać demokracji. Obywatele to tylko maszyn do płacenia podatków za które napędzane są bankrutujące korporacje między innymi banki które doprowadziły w stanach do poważnych nadużyć, całego pseudo kryzysu i zostały ratowane z publicznych pieniędzy a wobec osób które do tego przyczyniły się nie zostały wyciągnięte żadne konsekwencje. Teraz widzicie sami jak jest można pisać i pisać. Swoja drago łamanie praw autorskich to kropla w morzu, naprawdę ułamek procenta korzysta z tego dobra ściągania kopi z internetu. Takie wirtualne straty których niema, bo tutaj jeśli ktoś nie ściągnie czegoś tam z internetu to tez tego nie kupi a jak już będzie miał kupić to poszuka gdzie najtaniej i kupi kopie od kopiarza tak jak kiedyś, kiedy internet był modemowy i mało rozwinięty, te cale wytwornie itp. powinny sobie wrzucać w koszta i traktować jako darmowa reklamę albo zaproszenie do kin ;) Jeszcze raz mowie "piractwo i łamanie praw autorskich" nie istnieje i istnieć nie będzie w takim stopniu żeby sięgać po tak radykalne metody.
Bo korporacje chcą mieć guzik za pomocą którego będą mogły wyłączać/blokowa i robić co im się tylko podoba, każdemu kto jest według nich zagrożeniem dla nich imperium. W tej ustawie nie chodzi tylko o prawa autorskie ale o globalną i absolutna kontrole.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.