Chcę wierzyć, że to tylko niefortunne zdanie, które się wymknęło; "Zazwyczaj e-podręcznik to po prostu skan podręcznika papierowego".
Niedawno pani z wyborczej pisała niemal peany na temat "piractwa" i jak trudno kupić eBooka w internecie. Oby to nie była jakaś epidemia. Dobrze, że są ferie i nie trzeba siedzieć nad "skanem podręcznika papierowego". Lepiej zwalić to wszystko na Święta i pogodę mamy taką marną tego roku.
http://4m-wydawnictwacyfrowe.blogspot.com


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.