
Rozwiązanie jest banalne.
Wystarczy, ze taki złodziej ukradnie kable z jakiejś zapchaj dziury, operator nie naprawia szkody na swój koszt i zostawia to w takim stanie jakim zastał.
Mieszkańcy chcą działające łącze? Niech się na nie złożą.
Obojętność na chuligaństwo jest zatrważająca. Jak ktoś coś widzi to i tak odwróci głowę. Czemu operator ma ponosić koszty?
Drugim winowajca niech będą służby odpowiedzialne za porządek publiczny (Policja, sady, które wypuszczają delikwentów za niska szkodliwość społeczną).
Informatyzacja jest tutaj dobrem ogólnym i powinna być chroniona bardziej.
To samo dotyczy kolei. Wyrywasz tory? Niszczysz toalety?
Jest takie powiedzenie, jak sobie pościelisz tak się wyśpisz.
Nie ma sensu remontować czegoś, co przetrwa w całości jeden dzień.
Popieram kolege i dorzucam jeszcze apel o zamkniecie skupów złomu.
Mój pomysł jest taki . Prosty żeby każda miedz w postaci kabli byla fotografowana na złomie i jesli jest w calosci przewód to go zmierzyć i zebrać dokładne dane , jak coś jest walone cały skup złomu ukarać rocznym zarobkiem i tyle , i firmy telefoniczne powinny zglaszac to a policja powinna bardziej monitorowac zlom...


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.