No, to koniec. Od tego juz tylko kilka krokow do masowego blokowania witryn na podstawie wniosku SomeCompany.net. Ale moze to i dobrze, podstawy sieci Internet wyjda spod kontroli amerykancow. Swoja droga jestem ciekaw, czy ja tez moglbym wyslac zgloszenie o popelnieniu przestepstwa np., ze strona Microsoft.com udostepnia tresci chronione moim prawem autorskim? ;D W koncu ma sie to odbywac bez udzialu sadu...
Prawem kaduka. Bo oni są wielki usański rząd i uważaja że mogą, bo kto im co zrobi?


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.