
A ta "prawdziwa" tożsamość powinna być naturalnie na "fejsbogu" (coby mieli co sprzedawać)? Ja póki co odróżniam świat wirtualny od realnego, jak wychodzę na ulicę i zaczynam coś do kogoś gadać to danych personalnych nad głową nie mam.
Jak dotąd moja ksywka mówi ludziom więcej o mnie niż moje nazwisko i niech tak pozostanie. Jeśli Zukenberg jest tak upośledzony jak jego serwis, to zastanawiam się, czy jest w ogóle sens mu ufać i siedzieć tam tylko dlatego, że inni tam siedzą. Chyba czas jednak wracać na Nszą Klasę. tam zaczyna się od ksywki a nie od imienia. A rządy to mogą sobie żądać i tak coraz mniej ludzi im ufa.
Bardzo niebezpieczna tendencja i pomysl rodzi sie w glowach wlascicieli tych serwisow. Oburzac powinien takze ich tupet - sa w koncu jedna z pierdyliarda witryn w sieci, a zachowuja sie jak jacys trendsetterzy, lub - co gorsza - rzad jakiegos panstwa.
Mam tam dwa fikcyjne konta [tylko ja wiem, ze sa fikcyjne]. Posluguje sie przybranym pseudonimem artystycznym i za nic mam sobie wymogi FB dot. podawania prawdziwego nazwiska i imienia. Nikt nie moze mnie do tego zmusic, bo to JA decyduje jakie dane chce [i czy w ogole chce] udostepniac, a takze komu.
Pomimo faktu, ze posiadam tam od niedawna konta [bardziej celem dotarcia do tych ludzi, ktorzy uzywaja glownie FB, a maja jednak cos interesujacego do przekazania - jak rozne zespoly muzyczne, itd], to w przypadku zadan ze strony FB podania przeze mnie innych danych [w domysle: prawdziwych, choc nie sposob to ustalic] - zlikwiduje to fikcyjne konto, na ktorym i tak nie ujawnilem krztyny informacji osobowej, a sa tam jedynie upodobania, na podstawie ktorym mozna co najwyzej zbudowac profil zainteresowan.
Dodam, ze z google [rowniez fikcyjne] zrezygnowalem krotko po zapisaniu sie [rowniez poznym], gdy okazalo sie, ze oczekuja ode mnie weryfikacji numerem telefonu, na co zdecydowanie sie nie godze.
Przewiduje, ze w miare postepu naciskow ze strony takich portali popularnosc zyskaja portale otwarte, byc moze zwiazane z ruchem OpenSource [jak Diaspora i inne], czego SERDECZNIE im zycze. Do takich portali mozna sie przylaczyc. Byc moze tez dostepne API FB bedzie pozwalalo na kontakt z ludzmi z FB.
Dlatego jestem najwiekszym wrogiem nr 1 wobec FB to gowno inaczej rzec nie mozna chca wiedziec kto to ja i mam moze jeszcze podan nr karty kredytowej i nr konta bankowego co jeszcze dane biometryczne ??
Jak slysze glupola tego Zukierka i jego pomysly sa chore co sie stanie jak wpadna w moje rece jego dane ?? czyszczac mu konto w banku ?? wtedy zmieni zdanie dzis tozsamosc binarna udostepniona byle gdzie jest to bardzo niebezpieczne ile musza nakladu na bezpieczenstwo klasc firmy ktore maja prawo do przetwarzania danymi osobowymi juz nie wspomne a taki dziadoski FB i Pan Zukierek beda chieli miec moje dane niech sobie wybije z glowy a dzis juz jak latwo ukrasc czyjas tozsamosc ile ludzi nie wie jak to jest niebezpieczne ktos sprawny z dziedziny elektroniki teleinformatyk polaczony z cybernetyka i programista oraz lacznosciowiec moze naprawde zrobic duzo w tej dziedzinie a jak ktos chce to i tak te dane wydobedzie ... a ja na pewno tak idiotycznie swoich danych nie dam ....

@Moneetor raczej Zuckenberg reprezentuje linię myślenia typowego upośledzonego amerykańca..:)
Zauważcie Panowie, że wszelkiego rodzaju specjalistyczne fora i portale internetowe wymagają pełnych danych, np. GoldenLine.pl i nie wyobrażam sobie innej opcji. Ludzie prezentowani w sieci tylko jako nicki czują się bezkarnie a poziom ich wypowiedzi jest żałosny. Nikt pod swoim imieniem i nazwiskiem nie będzie wypisywał durnot i przy tym marnował czasu innych na znalezienie istotnych danych na konkretny temat.
Moim zdaniem koncepcja Zuckerberga jest ciekawa, chociaż wymaga kilku korekt.

"...skończenie z anonimowością w internecie mogłoby wpłynąć na zwiększenie jego poziomu bezpieczeństwa..."
A mogło być tak "fajnie" jakby się demokraci i republikanie nie dogadali. Może akurat i FB by tłuszcza za kilka tygodni puściła z dymem ?
"Myślę, że anonimowość w sieci musi odejść..."
...i zastąpi ją Facebookity (C) - przy zakupie każdego urządzenia zdolnego do łączenia z internetem, obowiązkowo montowany na czole chip z wyświetlaczem LCD, wyświetlający dane z profilu, którego usuniecie będzie kończyć się śmiercią (lub przynajmniej tetraplegią) i który będzie automatycznie przesyłał dane do FBI... znaczy się do FB, RIAA|MPAA i księdza|pastora.
"Stwierdziła także, iż "ludzie lepiej zachowują się, gdy dostępne są informacje o ich prawdziwych imionach i nazwiskach""
Może i tak, ale jak w świecie portali społecznościowych i szastania danymi osobowymi na prawo i lewo, udowodnić że ja to ja ?
"Zuckerberg nie znajduje przekonujących argumentów za tym, by internauci mieli pozostawać anonimowi"
Jeśli to prawda, to mi żal go i ludzi którzy napędzają mu interes, ale podejrzewam że to tylko cyniczne zagranie, żeby zdobyć więcej danych osobowych do zhandlowania.
@Cyprian Bartoń: Zgadzam się z Tobą :) uważam że mało osób dostrzega problem z tej strony. Są cały czas "zaślepieni" tym że internet powinien być anonimowy przez co "bezpieczny", tym że tak było od lat i tak ma zostać...jednak należy też spojrzeć na to z innej strony. Prawda kiedyś w internecie twoja "ksywa" mówiła o Tobie więcej niż nazwisko. Ale to były czasy gdy witryn i informacji było mało. A internauci mieli naprawdę coś wartościowego do przekazania. Technika się rozwija z roku na rok rośnie ilość ludzi "podłączonych" ale w zastraszającym tempie rośnie brzydko mówić ilość debili zaśmiecających internet...Inną kwestią jest to dlaczego tak się dzieje, i że zawsze może być to sposób walki z "niewygodnym" dla wielu ludzi wynalazkiem jaki jest internet(nie możemy go ocenzurować i opanować zalejmy go "syfem" ludzie sami od tego odejdą)Mniejsza z tym, ważne jest to wg. mnie iż z dnia na dzień z tej pięknej idei internetu(anonimowość,wolność,równość,braterstwo itp - "information must by 3") którą większość jeszcze dostrzega i stara się bronić zawzięcie niewiele już zostało :( i to jest dopiero przykre. Uważam że jak na ironię, zniesienie anonimowości było by najlepszą alternatywą żeby "uleczyć" nowotwór "śmieci" jaki dotknął internet.
Oczywiście nie mówię że ma to być na "chypcika" robione i to co proponuje Zuckerberg jest słuszne. Inną kwestią są też pobudki jakie nim kierują ;) aczkolwiek sam pomysł wg. mnie jest godny uwagi i mógłby zrobić wiele dobrego ( jak również wiele złego i trzeba to mieć na uwadze)
Podsumowując jak zwykle stare przysłowia się sprawdzaja... Wszystko jest dla ludzi, ale dla ludzi mądrych i jeżeli podchodzić do tego z głową a nie z .... ;)
Pozdrawiam serdecznie wszystkich ;]
aha...tak zahaczając o wątek z innej mniej "istotnej" strony...nie wiem dlaczego tak się podniecacie tym całym FB :) jak ktoś tam napisał "po co mieć tam konto tylko dlatego że większość ludzi też je ma" ? no cóż...to jest dopiero zamykanie siebie samego w więzieniu :) Nigdy nie mam zamiaru robić czegoś tylko dlatego że takie są "trendy" i większość tak robi :) idea może i owszem była dobra ale z czasem się totalnie wypaczyła. Internet od zawsze miał być "narzędziem" i pomocą w kontaktach międzyludzkich a nie samą istotą i "miejscem" spotkań. Tym bardziej nie rozumiem "fenomenu" i podniecania się portalami typu FB gdzie całe masy "ślepych" ludzi ( nie mówię że wszyscy)traci całe dnie i noce i uważa to za szczyt możliwości w kontaktach międzyludzkich...ja mimo wszystko jestem tradycjonalistą ;) wolę spotkać się z kimś naprawdę a nie popijając piwko i pisząc komenty na FB ;)
Tym bardziej jak pisałem na początku dziwi mnie tak gorące zainteresowanie,emocje i komentarze ludzi wokół całego tego syfu ;) bo i po co...olać to jak olewa się wszystko co nieistotne i nic nie wnoszące do życia pozytywnego ;)
Gdy ktoś pyta mnie czy mam FB/NK/Fotkę czy nie wiadomo co jeszcze odpowiadam : "NIE i jestem BARDZO szczęśliwym człowiekiem" :)
Pozdrawiam jeszcze raz gorąco


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.