To ja chyba jestem w tych 23 procentach :)
Ja tam jakoś gdy były kilkudiowe awarie sieci radziłem sobie normalnie, może dlatego że nie żyję internetem na co dzień, nie wciągam się już w żadne prowokacyjki, portale społecznościowe, czy inne zakładane przez "służby specjalne stronki" czy kogo tam jeszcze ;) , choć jestem wieloletnim użytkownikiem internetu, jakoś wolę go już odłączyć i przejść się lepiej po lesie i żyć sobie spokojnie a nie pośród tych oszołomów z internetu, przez tyle lat z internetu zbierałem głównie informacje od naukowych przechodząc przez najróżniejsze teorie i tomy akt, dowiedziałem się wiele, wiele rzeczy, wyrobiłem sobie własne zdanie na temat tego świata, zbierałem wiedzę i doświadczenia a nie tylko zabawiałem się jak inni 12 godzin dziennie bez sensu - to może dlatego teraz mnie nie żal w ogóle tego wynalazku :)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.