Moze nie tyle znajomych co ludzi ktorych nie maja w dupie. Osobiscie mam znam bardzo wiele osob w realnym swiecie ale odzywam sie tylko do parudziesieciu a pozostale traktuje po sasiedzku. Takie podejscie mam ze sasiada znam ale nie gadam z nim. Plotkarscy frajerzy z FB gadaja z kazdym o pierdoletach nie wiadomo po co.

A użytkownicy samochodów ponoć kupują więcej benzyny niż inni! Wyczuwam tu ścisłe powiązanie! Szok ;)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.