"Gdy jednak poinformowano ich, że zestaw słuchawkowy Bluetooth (bezprzewodowy) radykalnie ogranicza ekspozycję na promieniowanie telefonu, aż 53 proc. stwierdziło, że chciałoby używać takiego urządzenia."
Najlepiej jakby był to produkt firmy Jabra. Takie badania są tyle warte co papier toaletowy.
"aż 53 proc. stwierdziło, że chciałoby używać takiego urządzenia."
Przeprowadzono badania czy powinno się zakazać produkcji dwuwodorku tlenu. Kiedy ludzie dowiedzieli się, że dwuwodorek tlenu jest składnikiem gazów cieplarnianych, kwaśnych deszczów a także wykryto go w guzach rakowych i że przemysł stosuje ją w dużych ilościach, co prowadzi do jej ubytków i rozpraszania w środowisku, dostaje się ona do rzek i do naszego pożywienia, 80% badanych stwierdziło, że chce ograniczenia jej stosowania odpowiednimi przepisami.
Tyle na temat "opinii publicznej"
Dwuwodorek tlenu zapisujemy jako H2O.
To tak dla nie obeznanych z chemią ;)
pomijajac powyzsze komentarze...
Nie od dzis wiadomym jest fakt ze ekspozycja zywego organizmu na intensywne promieniowanie elektromagnetyczne moze spowodoac trwale i nieodwracalne zmiany w tych organizmach. 10sek ekspozycji 10ml dwuwodorku tlenu, w 800W przy czestotliwosci 2.4GHz (WiFi - BT) powoduje jego wrzenie. Faktem jest ze BT i WiFi musza sie komunikowac na znacznie mniejsze odleglosci. Jednak 900Mhz, 1800Mhz i 2100Mhz to tez mikrofale ktore moga usmazyc mozg. Moze nie od jednego telefonu, ale np. godzina rozmow dziennie na przedmiesciach (z dala od anteny) moze spowodowac raka mozgu. Jesli w zamian sluchawka BT promieniuje 100mW na rozproszonym 2.4Ghz nasz mozg ma lepiej. Jednak np. trzymamy telefon w kieszeni i.. my faceci stajemy sie impotentami, bezplodni lub dostajemy raka prostaty lub jader. Najlepiej nie uzywac mikrofal, zyc w wielkiej klatce Faradaya i jesc organiczne warzywa. 20lat zycia wiecej gwarantowane. - Fakt.
Zestawy słuchawkowe nie lepsze, kabel działa jak antena, słuchawka idzie w małżowinę uszną, tam już nie ma żadnej bariery.
Nie zmienia to jednak faktu, że telefony komórkowe jak i nadajniki są szkodliwe, zapewne aż skręca tych co to pyszczyli i pyszczą namiętnie na forach w obronie telefonów komórkowych i masztów, wmawiając wszystkim jak to telefony nie szkodzą.
Ale tak to jest z ludźmi z klapkami na oczach.
Nawet mi się nie chce już pisać o analogiach w związku z telefonią komórkową.
Ale kwestia szkodliwości już nawet nie podlega dyskusji bo jest to oczywiste.
Moc 2W, na dokładkę jest to moc szczytowa i to w przypadku działania na granicy zasięgu, dotyczy tylko i wyłącznie GSM900. W wyższych pasmach dozwolone jest 1W w szczytach, co daje moc średnią poniżej 100mW i to tylko podczas trwania połączenia.
Naprawdę nie wiem, co gorsze - telefon nadający na 1.8GHz z mocą średnią poniżej 100mW, czy hiper-duper zestaw bluetooth nadający ciągle swoje 100mW w paśmie 2.4GHz, służącym do podgrzewania H2O...
Taaa.. przypomniała mi się anegdota:
Do dyrektora regionalnego telefonii komórkowej przyszła delegacja mieszkańców wsi:
- Panie my w sprawie tego nadajnika co stoi na polu. Od tego nadajnika ludzie chorują, protesty są, że kury jaj nie niosą...
Włącza się do rozmowy jakaś babina:
- i krowom mleko zabierajo...
- To okropne - mówi dyrektor - aż strach pomyśleć co się będzie działo jak my ten nadajnik włączymy!


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.